Nie widać na razie żadnej większej podaży, więc kontrakty zaczęły powoli
rosnąć. Zresztą w ogóle nie widać ani podaży ani popytu. Wszyscy gdzieś
uciekli, a biorąc pod uwagę, że można już inwestować za granicą .... To
oczywiście nie to. Mamy po prostu taki okres marazmu i jedynie można się
pocieszać, że im będzie on dłuższy, tym ruch po nim będzie bardziej