Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.10.2002 17:44

Dla każdego coś miłego. Tak można w skrócie opisać to, co się dziś działo na

parkiecie. Nie należy się temu dziwić, gdyż to normalna sytuacja w czasie

trwania konsolidacji. Mieszane sygnały, które w gruncie rzeczy nic nie

wnoszą nowego. W takich razach najodpowiedniejszą strategią jest oczekiwanie

na wybicie, a kto nie jest zbyt cierpliwy może pobawić się grą od ściany do

Reklama
Reklama

ściany. Chyba spora grupa graczy dziś z tego skorzystała.

Zaczęliśmy spadkiem oraz wyrysowaniem luki bessy na wykresie intraday.

Panowanie niedźwiedzi na rynku było niezaprzeczalne. Otwarcie notowań akcji

to potwierdziło. Tu także dominowała podaż. Widoczna wyraźnie zwłaszcza na

papierach TPS. Rynek dyskontował obniżoną przez ML rekomendację dla spółki.

Kontrakty zanotowały minimum na 1025 pkt. Tu już czekał popyt. Obrona

Reklama
Reklama

wsparcia to było jego dzisiejsze jedyne zadanie. Zostało wykonane. kupujący

najpierw szybkim ruchem podbili ceny w okolice 1030 pkt, by tam chwilę

odpocząć. Potem był już powolny wzrost. Rynek terminowy tym wzrostem trochę

odbiegał od nastrojów, jakie panowały na rynku spot. Na akcjach nadal było

widać podaż, która nie dopuszczała do zbyt mocnych wyskoków cen. Stojący

kasowy i rosnący terminowy skutkowały oczywiście zmniejszaniem się bazy. W

Reklama
Reklama

czasie sesji zdarzały się momenty, że była ona wyzerowana. Zresztą końcowa

odległość między kontraktami, a indeksem wynosząca niespełna 2 pkt mówi sama

za siebie. Dziś popyt był wystarczająco silny, a podaż niezbyt bojowniczko

nastawiona, by poziom wsparcia został utrzymany.

Mamy zatem obronę wsparcia i lukę bessy Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dwie

Reklama
Reklama

przesłanki, do dwóch odmiennych zachowań. Luka bessy skłania bardziej ku

zajęciu krótkiej pozycji, ale jak to robić skoro podaż nie jest

wystarczająco zdeterminowana, by przełamać poziom wsparcia? Jak wspomniałem

w "Weekendowej..." kształt obecnej konsolidacji przypomina spadkowy trójkąt

prostokątny, czyli formację kontynuacji trendu spadkowego. W związku z tym

Reklama
Reklama

bardziej prawdopodobnym wydaje się wybicie z konsolidacji dołem. Czy tak się

stanie, to pokaże przyszłość. Przypomnę jednak, że w przypadku wybicia górą

należy szczególną uwagę zwrócić na poziom ostatniego szczytu, gdyż w razie

pułapki to właśnie tam powinien zakończyć się wzrost. Dla indeksu jest to

poziom oporu na 1115 pkt. Ostatnie dwie próby jego pokonania nie przyniosły

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama