zbliżające się wybory i debatę w Kongresie, zastrzegał że "uderzenie na Irak
NIE jest nieuniknione". Najprawdopodobniej właśnie to zdanie byki będą
przywoływać. Nie obyło się bez (pierwszych ?) "dowodów" winy Iraku.
Pokazano zdjęcia z nowo wybudowanymi budynkami. Co jest w środku ? Nikt nie
ma bladego pojęcia, ale wiadomo co być musi. Patrząc na to z małym
dystansem, można się zastanowić nad tak prowadzoną polityką
(międzynarodową). Przy okazji - nasuwa mi się ostatnio pytanie, co by było,
gdyby Irak "uderzeniem wyprzedzającym" zaatakował USA. Czy byłby to terror ?
Ucinam, bo spór długi i aktualnie nie na temat (mam nadzieje).
Jak w obliczu wyprzedaży w USA zachowa się nasz rynek ? Już wczoraj
wszystko wskazywało na to, że niezależnie od przebiegu sesji w USA będziemy
mieć dzisiaj marazm. Zapewne jedynie początek sesji ustali poziom
stabilizacji, a brak danych makro czy nadzwyczajnych wydarzeń utrudniać
będzie wahania indeksu. Oczywiście nie można wykluczyć 5% zmiany, bądź to
zainicjowanej atakiem zagranicznego popytu, bądź to zrezygnowaniem z obrony
indeksów przez któryś z dużych funduszy, ale przewidzieć taką sesje nie
sposób. Zapewne skończy się kosmetycznymi zmianami w oczekiwaniu na
rozstrzygnięcie w USA. Tylko tak czekamy czekamy, a indeksy zachodnie coraz
głębiej. Czym byłoby to rozstrzygnięcie ? Pewnie jakimś małym 10% krachem.
Wtedy rad