rekomendacji przez Merrill Lynch. Kolejny raz z rzędu spadało Cisco. Tym
razem po tym jak ML i Bear Sterns obniżyły prognozy wyników spółki.
Mimo poważnego wzrostu wartości indeksów wśród inwestorów nie zapanował
panika kupna. Niedźwiedzie nie zabijały się na wzajem próbując zamknąć
stratne pozycje. Ostatnia godzina notowań to ponowny spadek, który zabrał
połowę poprzedniego wzrostu. Po sesji było w miarę spokojnie. No może dla
urozmaicenia można było się przyglądać wzrostom American Healthways i Sara
Lee. AHI zakończył kwotowanie praktycznie na zero (+0,05%). Obecnie
kontrakty w USA notują lekkie minusy względem fair value (SP -3,55 NQ -4,2)
po kolejnym dniu spadków w Azji.
Otwarcie naszego rynku zapowiada się blisko wczorajszego zamknięcia, choć
mały plus nie jest wcale wykluczony. W końcu w środku sesji w Stanach był
całkiem przyzwoity wzrost, a nasi inwestorzy zdają się tylko na to czekać.
By myśleć o wzrostach nawet w krótkim terminie Indeks.gif musi sobie
poradzić z poziomem luki bessy. Kontraktom jest niby łatwiej, ale bez
indeksu daleko nie zajadą Kontrakty.gif Danych w USA dziś żadnych nie ma
wobec tego jesteśmy zdani na siebie, a to rodzi przypuszczenie, że w trakcie
sesji czeka nas chwila relaksu. Warto się już na to przygotować. Kawa i
dobra książka niech leżą w pogotowiu. KJ