Wczoraj uczyniła to znana krowa (a jak inaczej opisać byka płci żeńskiej? -
niemniej przepraszam za wyrażenie, bo wiem, że się źle kojarzy - choćby z
powiedzeniem, że tylko krowa nie zmienia poglądów) Abby Joseph Cohen, osoba,
która już od dłuższego czasu nie może się pogodzić z panującym trendem i
jest ucieleśnieniem oczekiwań przeciętnego amerykańskiego inwestora:
"wprawdzie teraz spada, ale już zaraz wzrośnie". I tak w kółko. Tym razem
niezłomna Abby z bólem serca obniżyła swoją prognozę dotyczącą wartości
indeksu S&P500 i DJI, jakie podobno za dwanaście miesięcy mają wystąpić.
Oczywiście prognozy są nadal bycze - DJI 10800 pkt., a S&P500 1150 pkt. Aż
dziw bierze, że ta pani jest nadal głównym strategiem inwestycyjnym w
Goldman Sachs. Jak znam życie to zwolnią ją w dołku koniunktury.
Negatywnych informacji było wczoraj całkiem sporo i trudno jest je tu
wszystkie wymieniać. Dostało się Johnson & Johnson, spółką lotniczym,
General Motors, Merrill Lynch, SBC Communications i wielu innym. Na rynku
technologicznym rodzynkiem było Cisco (+7,3%), ale każda spółka ma prawo
wzrosnąć po pięciu sesjach spadkowych z rzędu.
Po sesji oczekiwano na wyniki Yahoo!. Ich wysokość nie był zaskoczeniem, ale
nieznacznie jednak powyżej średniego poziomu oczekiwań (spodziewano się
zysku w III kw. w wysokości 4 c na akcje, a spółka wypracowała 5c na akcje)
. Przyniosło to ulgę i spółka wzrosła o 7% w no - 3,63 względem fair value - to nie znacznie gorzej niż by na to
wskazywały bieżące odchylenia w stosunku do poziomu zamknięcia pokazywane
przez większość serwisów). Na pocieszenie można dodać, że Nikkei zakończył
notowania spadkiem 1,17% (na poziomie 8439 pkt) ale w czasie sesji indeks
znajdował się już ponad 240 pkt niżej.
Co daje to nam? Dax.gif wczoraj złapał się i zakończył notowania na lekkiej
zwyżce. Dziś przyjdzie czas na odpokutowanie tej pychy. Początek sesji na
rynku niemieckim będzie raczej spadkowy. Nasz rynek nie jest zbyt skory do
pokuty, zatem można się spodziewać otwarcia blisko wczorajszego zamknięcia i
dalsze niecierpliwe oczekiwanie na odbicie w USA. Przypominam, o luce bessy
na Indeksie Indeks.gif Zachowanie kontraktów uzależniłbym właśnie od próby
zamknięcia wspomnianej luki Kontrakty.gif Dziś, po przerwie znowu mamy dane
makro w USA. ) 14:30, jak co tydzień, raport o liczbie nowych wniosków o
zasiłek dla bezrobotnych oraz co raczej mniej ważne, ceny exportu i import,
a o 16:00 sierpniowa zmiana stanu zapasów. Dziś mają swoje posiedzenia Bank
Anglii i ECB, ale raczej obniżki stóp spodziewać się nie należy. KJ