Pewnym wsparciem dla wartości dolara stała się wczorajsza publikacja danych o nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Cotygodniowy raport pokazał bowiem zaskakujący spadek ich liczby, która zmniejszyła się aż o 40 tys. osób i wyniosła 384 tys. Oczekiwania uczestników rynku mówiły o spadku, jednak jedynie do poziomu 411 tys.

Pozytywny dla wartości waluty amerykańskiej był też przebieg wczorajszej sesji na amerykańskich giełdach. Odreagowały one bowiem znacząco poprzednie spadki. Indeks DJI zwyżkował o 3,4%, a NASDAQ o ponad 4,4%. Biorąc pod uwagę skalę tych wzrostów trzeba jednak stwierdzić, że aprecjacja dolara wywołana nimi była raczej skromna. EUR/USD nie zdołał przebić wsparcia na poziomie 0,9850. Można stąd wnioskować, że uczestnicy rynku są przekonani, że czwartkowe, silne odbicie w górę głównych indeksów giełdowych nie zapowiada powrotu długotrwałych zwyżek na parkietach w Stanach Zjednoczonych.

Dzisiejsza sesja azjatycka przyniosła osłabienie waluty japońskiej. Notowania USD/JPY wzrosły do poziomu 124,00. Do przyczyn deprecjacji jena należy zaliczyć wypowiedź ministra finansów Japonii, który zaapelował do banku centralnego o dalsze poluzowanie polityki monetarnej. Jednak na zakończonym dziś posiedzeniu Bank Japonii zdecydował o pozostawieniu polityki monetarnej bez zmian.