Pomimo nieznacznie większego spadku wielkości sprzedaży detalicznej rynek
się nie załamał. W końcu spadek (mimo, że największy od listopada 2001) był
w dużej mierze wywołany spadkiem sprzedaży samochodów, co widać choćby po
danych uszczuplonych (zgodne z oczekiwaniami). Kontrakty w USA skoczyły o 4
pkt. Nasze na początku zjechały do 1084 pkt, ale w chwilę później powróciły