Pierwsza z nich poinformowała, iż zysk za III kw. wzrósł o 25%, zaś druga dostała wyższą rekomendację od Lehman Brothers. Po wcześniejszych danych z Aetny i Yahoo! rozbudziło to nadzieje, że obawy o wyniki finansowe firm mogą być przesadzone i okazało się wystarczającym pretekstem by pociągnąć rynek w górę. Czy jednak takie założenie okaże się słuszne może pokazać nadchodzący tydzień, kiedy to wyniki opublikują kolejni giganci, jak chociażby Citigroup, GM, Coca-Cola, czy Microsoft i Merck.
Na wykresach powstały w efekcie białe świece, które potwierdziły uformowane wcześniej formacje zapowiadające zwyżkę, czyli objęcie hossy na DJIA oraz ostatni szczebel drabiny na Nasdaq. Obraz rynku dzięki temu uległ poprawie, jednak nie wydaje się by w najbliższym czasie utrzymało się tak duże tempo zwyżki. Należy też zwrócić uwagę, że wskaźniki dotarły w pobliże ważnych oporów (8000 pkt. na DJIA i 1220-1240 pkt. na Nasdaq), gdzie może dojść do ruchu korekcyjnego.
Piątkowy powiew optymizmu w USA nie pozostanie prawdopodobnie bez wpływu na przebieg dzisiejszej sesji na naszym parkiecie. Po pokonaniu w ostatnich dniach kilku ważnych oporów (zwłaszcza linii średnioterminowego trendu spadkowego z czerwca) pozytywny sentyment jakiego można oczekiwać dzięki poprawie za oceanem powinien wesprzeć stronę popytową w ataku na kolejną z silnych barier podażowych. WIG20 dotarł bowiem w pobliże luki bessy z 3 września w przedziale ok. 1100-1118 pkt., której pokonanie jest warunkiem by myśleć w najbliższym czasie o zwyżce w okolice szczytu z końca sierpnia br. na wysokości 1170 pkt. Niewykluczone, że już dzisiejsza sesja może przynieść próbę sforsowania tego ograniczenia, jednak jej powodzenie trudno jeszcze przesądzać i ciągle istnieje duże ryzyko, że szczególnie w pobliżu górnego poziomu dojdzie do osłabienia.