Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 15.10.2002 08:22

Sesja w Stanach wyjątkowo bezbarwna. Oprócz początkowego spadku i równie

dynamicznego powrotu niemal cały dzień indeksu poruszały się na małym

obrocie wokół piątkowych zamknięć. Niższa aktywność to nie tylko

wyczekiwanie na wyniki, to także efekt zamkniętych rynków obligacji.

O poszczególnych spółkach nie ma za bardzo co pisać. Obroty były mizerne, a

Reklama
Reklama

i wiadomości nie na tyle ważne, by wpływ miały na kolejne notowania.

Największy wpływ mieć będą wyniki spółek, które od dzisiaj ruszają pełną

parą. Nie sposób wymienić nawet tylko najważniejszych spółek publikujących

wyniki w tym tygodniu, czy nawet jednego dnia. Ja dzisiaj czekam na wyniki

banków, Johnson & Johnson, GM i posesyjne Intela. Ta ostatnia spółka bardzo

często potrafiła sama ruszyć rynkiem i mniej chodzi tutaj o osiągnięte

Reklama
Reklama

wyniki, a bardziej o prognozę na kolejne kwartały (z reguły optymistyczną, z

reguły nietrafną).

Obecnie wchodzimy zapewne w okres, w którym wynik regularnej sesji będzie

mieć drugorzędne znaczenie Teraz bardziej dla naszego rynku liczyć się będą

wydarzenia po sesji, które zrobią nastrój dla rynków Eurolandu na kolejny

dzień. Wczoraj nastroju nie zrobiła ani regularna sesja, ani AHI, które

Reklama
Reklama

skończyło bez żadnych zmian. Kontrakty są kilka punktów na plusie, bez

większych odchyleń do wartości teoretycznej. To po części optymizm

przeniesiony z rynków azjatyckich, gdzie indeksy zanotowały kilkuprocentowe

wzrosty.

W obrazie technicznym większych zmian nie było. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Reklama
Reklama

Warto zwrócić teraz uwagę na szeroki rynek S&P500, który dochodzi do oporów,

a który jest chyba najlepszym technicznym poligonem doświadczalnym. Tak więc

parę punktów wyżej mogą zacząć się już kłopoty.

Na naszym rynku zapewne wyczekiwania ciąg dalszy. Nie znaczy to, że poziom

notowań nic się dzisiaj nie zmieni. Bardziej chodzi tutaj o aktywność

Reklama
Reklama

inwestorów, którzy przez niedzielnym irlandzkim referendum wstrzymywać się

będą z podejmowaniem decyzji. Zresztą nie zanosi się także na nadawanie

kierunku przez Euroland. Sesja w USA była tak bezbarwna, że także te rynki

powinny trzymać się blisko wczorajszych zamknięć, najprawdopodobniej na

małym plusie.

Reklama
Reklama

Na dzisiaj atmosfera nie jest już niedźwiedzia i na razie nie widać

większych zagrożeń. Powinno to standardowo przynieść stabilizację, ale

ostatnio dla naszego rynku już tylko brak złych wieści oznaczał sesję na

plusie. Na razie droga otwarta do 1115 na indeksie i 1120 na kontraktach.

Wprawdzie ciężko będzie te poziomy dziś testować, ale jeśli byki skończyłyby

w tych rejonach, a posesyjne wyniki Intela okazały się optymistyczne, to

przejście oporów luką hossy byłoby kolejnym ładnym byczym sygnałem i

otwierało drogę w okolicę 1170 pkt, gdzie rynki walczyłyby o wybicie z

podwójnego dna. Ale się rozmarzyłem ..... MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama