Zamachy bombowe w Bali miały ograniczony wpływ na notowania - spowodowały pewne osłabienie tylko w początkowej fazie sesji. Generalnie sesja do zbyt ciekawych nie należała. Indeksy zakończyły na plusach, ale obroty były znacznie niższe niż w piątek i wyraźnie niższe od średnich miesięcznych.

Dzisiaj w USA danych makro nie ma. Pozostają jedynie wyniki spółek. A tych będzie dosyć dużo. Z najistotniejszych przed sesją - Bank of America, Citigroup, Delta Air Lines, Fannie Mae, General Motors, Johnson&Johnson. Po sesji - Intel, Motorola, Novellus System. Wyniki będą istotne, ale jeszcze ważniejsze będą ewentualne prognozy spółek na następny kwartał. Sentyment na rynku jest obecnie pozytywny, ale gorsze wyniki mogą go nieco osłabić. Optymistycznym sygnałem w perspektywie najbliższych tygodni jest wybicie Nasadaq Composite i DJIA z dwumiesięcznych kanałów spadkowych. To powinno przesądzić o kontynuacji wzrostów w średnim terminie. Na najbliższych sesjach trzeba się jednak liczyć z wyhamowaniem wzrostów. Indeksy są bowiem blisko istotnych oporów - DJIA na 7997 pkt a Nasdaq Composite na 1222 pkt.

Zamknięcie w USA powinno pozytywnie wpłynąć na pierwszą część notowań na naszym rynku. WIG20 może skierować się w obręb luki bessy z 3 września: 1100 - 1118 pkt. W tym rejonie wzrost powinien zostać wyhamowany (być może dokładnie na poziomie maksimów dziennych z 11 i 17 września - 1115 pkt). Luka bessy jest obecnie bardzo istotnym oporem i jest mało prawdopodobne, aby została dziś pokonana. Tym bardziej, że obroty na wczorajszej sesji były bardzo niskie, na wykresie uformowała się świeca zbliżona do wisielca a część szybkich wskaźników znalazła się już w strefach wykupienia. Po początkowym optymizmie prawdopodobne jest zatem osłabienie - indeks może powrócić do poziomu wczorajszego zamknięcia. To osłabienie może być jednocześnie wstępem do kilkusessyjnej stabilizacji notowań.