Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 15.10.2002 17:54

Już na otwarcie zyskaliśmy 10 pkt., co było chyba głównie wynikiem świetnej

atmosfery na azjatyckich rynkach. Takich wzrostów większości tamtejszych

giełd dawno nie było, a to często przekłada się na amerykański rynek, który

już zresztą z rana kontraktami pokazywał otwarcie na plusach. Do dobrej

atmosfery dołożyło się kilka publikacji wyników firm za ostatni kwartał i w

Reklama
Reklama

całym Eurolandzie inwestorzy wpadli w byczą euforię pomagając oczywiście

także GPW.

Indeks otworzył się podobnie jak kontrakty w okolicach 1105 pkt. i z tego

miejsca do oporu zostało jeszcze trochę miejsca. Do 1115 na Indeks01.gif

doszliśmy jednym ruchem, Kontrakty01.gif swoje 1120 testowały w samo

południe. Na tych poziomach pokazała się dziś pierwsza znacząca podaż, ale

Reklama
Reklama

rozpędzonego popytu nic nie było w stanie zatrzymać. Po krótkiej

konsolidacji ruszyliśmy dalej, choć dynamika wzrostu nie była już tak duża i

sprawiała wrażenie, że większość inwestorów chce wyprzedzić korektę w

Stanach. Przestaliśmy już reagować na coraz wyższe kontrakty amerykańskie i

rozpoczęło się wyczekiwanie. Może to nawet nieco lepiej, bo po

kilkuprocentowym wzroście indeksu bardzo szybko nasz rynek potrafi przejść

Reklama
Reklama

do spadków. Zbyt wielu jest wtedy inwestorów z szybkimi zyskami, a w czasie

bessy to przecież ostatnio rzadkość.

Pod koniec sesji byczego paliwa dolewały jeszcze kolejne amerykańskie

spółki, które przy tak zaniżonych prognozach nie mają problemu ze

spełnianiem oczekiwań inwestorów. Schemat zaniżania prognoz powtarza się co

Reklama
Reklama

kwartał, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że wyniki firm nie są dobre.

Dobre tylko jest to, że inwestorzy spodziewają się złych danych i trudno ich

negatywnie zaskoczyć. Zobaczymy co pokaże dziś Intel po sesji.

Trudno interpretować sesję inaczej jak byczą. Spory wzrost, szeroki rynek,

duże obroty, naruszone opory. Nawet w przypadku korekty optymizm utrzyma się

Reklama
Reklama

zapewne do czasu zamknięcia choćby ostatniej luki hossy. Zwracam także

uwagę, że niezależnie od sygnałów technicznych, czy wyników spółek, mogą w

najbliższych dniach napływać bardziej szczegółowe sondaże co do Irlandzkiego

referendum. To właśnie te wiadomości będą miały pierwszeństwo na giełdowych

serwisach i mocny ruch możemy wtedy zobaczyć w dowolną stronę. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama