ostrzegała, że obrót się zdecydowanie nie zmieni oraz obniżyła poziom
widełek wielkości marży (49-53%). Po publikacji widać, że była to najniższa
podana wartość , co się rynkowi nie spodobało. Produkcja procesorów idzie
pełną parą - wyprodukowano więcej niże w poprzednim kwartale, ale spadła
średnia cena sprzedaży. Ale co tam, to co za nami to już nie ważne. Przed
spółką IV kw - najlepszy, poprzez świąteczne zakupy. Spółka przedstawiła
swoje prognozy. Nie spotkały się ona z przychylną reakcją. Intel nie
spodziewa się mocnego wzrostu sprzedaży. Wielkość przychodów ma się zawierać
w przedziale 6,5-6,9 mld dolarów, a trzeba wiedzieć, że do tej pory
analitycy oczekiwali 6,92 mld dolarów. Także nie wiadomo, czy spełnią się
ich oczekiwania, co do wysokości zysku na akcje (16c). Jak widać po wynikach
za III kw. spółce nie przychodzi łatwo redukcja kosztów, no i spadające ceny
robią swoje - nie sztuka przecież sprzedać - sztuka sprzedać po cenie, która
satysfakcjonuje.
Po takich wynikach trudno się dziwić, że spółka straciła na wartości. Co
ważne pociągnęła za sobą także parę innych stąd mamy niską wartość AHI na
zamknięciu (-3,44%). Wyniki Intela przyćmiły wyniki innych spółek, które
wczoraj się ujawniły (Motorola, Novellus). Atmosfera była już skutecznie
zepsuta. Ten smrodek czuć i teraz widząc obecne notowania kontraktów w USA
(SP -9,42 NQ -28,05 względem fair value).
Trudno po takich informacjach spodziewać się fajerwerkówostatnie luki hossy. KJ