Jedną z najważniejszych jest niewątpliwie sforsowanie oporu w strefie 1109-1116 pkt., który tworzył lokalny szczyt z 17 września oraz luka bessy z 3 września i 61.8% zniesienia spadków trwających od końca sierpnia. Styl w jakim byki tego dokonały, czyli biała świeca potwierdzona zwiększonym wolumenem oraz luka hossy w przedziale 1099-1005 pkt. wzmacnia wagę tego faktu. Kolejna silna bariera podażowa położona jest na wysokości 1177 pkt., gdzie znajduje się wierzchołek z 27 sierpnia i to właśnie ten poziom powinien być wkrótce celem wzrostów. Za taką właśnie możliwością przemawiają również niektóre ze wskaźników, jak chociażby MACD, który po pokonaniu swej średniej dał kolejny optymistyczny sygnał przebijając linię równowagi, czy też ROC kontynuujący wyraźne wzrosty w strefie dodatniej.
Jest jednak dość prawdopodobne, że zanim dojdzie do zdecydowanego ataku na powyższy opór czeka nas jeszcze ruch korekcyjny, który uzasadnia chociażby duże wykupienie rynku sygnalizowane przez wiele najszybszych wskaźników (np. Stochastic i CCI). Niewykluczone, że już dziś pomimo kolejnego silnego wzrostu na rynkach amerykańskich, zwłaszcza w drugiej połowie sesji może dojść do osłabienia. Większa przecena w perspektywie najbliższych kilku sesji jest jednak raczej mało prawdopodobna i można się spodziewać, że już pierwszy z poziomów wsparcia na wysokości 1109 pkt. (przebity szczyt z połowy września) skutecznie zatrzyma spadki.