europejskie parkiety powinny skwitować euforią, ale przypominam, że bardzo
ograniczenie reagowały na wczorajszą przecenę uznając ją słusznie za
korektę, tak więc obecne plusy nie powinny być wcale zbyt duże.
W czasie sesji oprócz wyników spółek inwestorzy reagować tez będą na wyniki
gospodarki. Po ostatniej pustyni makroekonomicznej mamy dzisiaj trochę
danych. O 14:30 opublikowana zostanie liczba wydanych pozwoleń na budowę i
liczba rozpoczętych budów. Coraz więcej było ostatnio sygnałów końca hossy w
tym sektorze.Tradycyjnie dostaniemy też liczbę wniosków od bezrobotnych i
tutaj po ostatniej stopie bezrobocia znowu mogą być jeszcze jakieś dziwne
dane. O 15:15 dość ważna produkcja przemysłowa, która ma wzrosnąć 0,1% po
spadku 0,3% w poprzednim miesiącu. Trzeba jeszcze przypomnieć o pomijanym
często wskaźniku Philadelphia-Fed, który ma dość sporo spaść z 2,3 do -4,0.
Warto zerknąć na opublikowaną przez Reutersa ankietę. "Z ostatniego sondażu
opinii publicznej, który w środę wieczorem przedstawiła irlandzka telewizja
publiczna wynika, że poparcie do ratyfikacji Traktatu z Nicei wzrosło do 42
procent. Przeciwko zamierza głosować 29 procent społeczeństwa.". To oznacza
wzrost zwolenników ratyfikacji o 5% i wzrost o 4% przeciwników ratyfikacji.
To porównanie do sondażu sprzed 3 tygodni. Radzę jednak nie przesądzać
wyniku głosowania, gdyż bardzo dużo zależy tutaj od frekwencji. Zwolennicy
"nie" uchodzą za bardzo dobrze zorruszać będzie się w rytm wyników amerykańskich gigantów.
Luki hossy na wykresach dalej się trzymają i dopóki niedźwiedzie nie zamkną
tej dziury, można być spokojnym o sytuację techniczną. O fundamenty nie, ale
kogo to w obecnych miesiącach tradycyjnego dołka interesuje. Wyjście nad
szczyty byłoby potwierdzeniem trendu wzrostowego i zachętą do wzrostu pod
kolejne opory. Natłok wyników spółek i danych makro nie pozwala w tej chwili
postawić prognozy na całą sesję. Zamiast prognozować trzeba na takich
sesjach po prostu reagować. Kontrakty.gif Indeks.gif MP