Nie była to wprawdzie przecena głęboka, a świeca o kształcie doji przemawia za tym by takie zachowanie traktować raczej jako oznakę niezdecydowania, ale jest to pierwszy z sygnałów zapowiadających możliwość wystąpienia w perspektywie najbliższych kilku sesji ruchu korekcyjnego.

Sugeruje to chociażby powstały wczoraj układ harami, który co prawda nie został poprzedzony znaczniejszym wzrostem, ale jego wagę w tym wypadku zwiększają dwa elementy. Po pierwsze ta zapowiadająca osłabienie formacja uformowała się w pobliżu oporu wyznaczonego przez niewielką lukę bessy z końca sierpnia w przedziale 1132-1134 pkt., a po drugie nastąpiło to przy wykupieniu rynku sygnalizowanym przez najszybsze wskaźniki, na których też pojawiły się przesłanki sugerujące groźbę pogorszenia koniunktury.

Jak na razie skuteczny okazał się pierwszy z poziomów wsparcia pochodzący od przebitego szczytu z 17 września na wysokości 1109 pkt. wzmocniony przez lukę hossy z wtorku w strefie ok. 1099-1104 pkt., ale jest dość prawdopodobne, że już dziś dojdzie do kolejnych ataków na ten przedział. W perspektywie najbliższych kilku sesji nie można wykluczyć nieco większej przeceny, gdyż za silniejszą barierę należałoby uznać okno hossy w obrębie 1068-1077 pkt. i to tam bardziej prawdopodobne jest zakończenia odreagowania, ale dziś pierwszy z powyższych obszarów powinien okazać się wystarczającą zaporą dla zniżki.