Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.10.2002 17:30

Tylko początek sesji był ciekawy. Kontrakty zaczęły 6 pkt na plusie, a

zielone indeksy Eurolandu zachęcały do dalszego kupna. Prawdziwe bycze

uderzenie mieliśmy jednak dopiero wraz z otwarciem kasowego. Indeks niemal

natychmiast ruszył do systematycznego wzrostu, dochodząc jednym ruchem do

1165,50 czyli już niecałe 5 pkt. od osławionego poziomu oporu 1170 pkt. Od

Reklama
Reklama

razu jedna uwaga. Giełda to nie apteka, więc mówienie o oporze 1170 pkt. czy

1170,54 (bo to maks. intraday) nie oznacza, że dokładni ten jeden i żaden

inny punkt jest oporem na wykresie. W przypadku naszych indeksów do takich

wartości (szczególnie intraday) trzeba taki obszar rozszerzyć właśnie o

jakieś 5 pkt. w obie strony. 5 pkt. pod oporem zaczyna się mocna podaż nie

wierząca w jego pokonanie, a jeszcze do 5 pkt. nad oporem podaż cały czas

Reklama
Reklama

napiera na rynek nie przekonana samym naruszeniem oporu. Warto o takim

filtrze pamiętać nie kłócić się o 1-2 pkt. Szczególnie na naszym rynku, bo

tutaj przypadkowość (niskie obroty) i emocje dopadają inwestorów znacznie

częściej niż na Dax czy S&P500.

Wracając do dzisiejszej sesji, to warto zauważyć po raz kolejny dobre

wyczucie rynku przez inwestorów na kontraktach. Przecież z samego rana

Reklama
Reklama

indeks bardzo dynamicznie rósł i opór był już w jego zasięgu. Po jego

przebiciu "sky is the limit" ;-). Nikt jednak się tego nie obawiał i

kontrakty zamiast poddać się tej akcyjnej euforii zaczęły rozciągać ujemną

bazę. Skąd ten sceptycyzm ? Wszystko z powodu bardzo małego obrotu. Wszyscy

zdają sobie sprawę, że bez wejścia do gry większego kapitału, można było

Reklama
Reklama

dzisiaj tylko wykreować naruszenie oporu i zapewne późniejszy powrót, co

mogłoby być uznane za pułapkę i jedynie umocniło opór. Tak mocnych

niedźwiedzich zasieków (technicznie bardzo istotne poziomy otwierające drogę

do w okolice 1300 pkt) byki nie mógłby pokonać tylko szabelką (obroty

zaledwie kilkanaście milionów). Tutaj trzeba nieco większych armat,

Reklama
Reklama

najchętniej zachodnich.

Odwrót po tym nieudanym wyjściu nad opór był błyskawiczny. Indeks bardzo

szybko spadł 25 pkt. i co gorsza w czasie tego spadku obrót był zdecydowanie

większy. Po tych dwóch szybkich ruchach w przeciwnych kierunkach reszta

sesji była już wyjątkowo nudna. Rynki znalazły poziomy równowagi w okolicach

Reklama
Reklama

1144 pkt. i żadne informacji nie były w stanie wyrwać nas z trendu bocznego.

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Nie pomagała nowa seria wyników spółek, mocno

zaskakująca obniżka stóp procentowych, czy też zejście Dax pod istotne

wsparcie tuż pod 3100 pkt. Niemiecki indeks kilkakrotnie zawracał ostatnio

właśnie na tym poziomie i dzisiaj także dość długo trwała jego obrona.

Dzisiejsze jego przebicie i późniejszy ruch powrotny to techniczny

majstersztyk Dax01.gif

Sesja na niewielkim obrocie, zmieniająca indeks o 0,02% nie może być

przełomowa. Najwyraźniej inwestorzy chcą poczekać na rozstrzygnięcie sprawy

UE, dla której istotne są dzisiejsze decyzje w Holandii i zaczynający się

jutro szczyt w Brukseli. W obrazie technicznym nie ma zbyt istotnych zmian,

choć można narzekać na umocnienie oporu. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama