słabej aktywności gospodarczej (...). Sprzedaż detaliczna utrzymuje się na
niskim poziomie w całym kraju, a w niektórych segmentach, jak na przykład
motoryzacyjnym, zanotowano spadek z bardzo wysokiego wcześniej poziomu".
Trudno było oczekiwać czegokolwiek innego po ostatnich złych danych makro,
nie tylko tych pokazujących bieżącą sytuację, ale także tych zapowiadających
kłopoty w następnym kwartale. Jednak Wall Street zareagowała na to ...
wzrostem. Większość spodziewała się takiego obrazu gospodarki i inwestorzy
uznali złe informacje za zdyskontowane. Wzrost po 20:00 jest dla nas
wymarzoną sytuacją, w której mamy nie tylko dobrą końcówkę w Stanach, ale
także odbijające rynki Eurolandu. Tam wczoraj Dax.gif po nieudanym pokonaniu
oporów i przebiciu krótkoterminowego wsparcia tuż poniżej 3100 stracił 4,5%
i jest co odrabiać.
Optymizmu dodawać będzie także handel po sesji, gdzie wyniki spółek
pozwoliły na dalsze wzrosty i AHI skończył 0,5% na plusie. LSI Logic po
wynikach w górnych widełkach oczekiwań dodał 17% do sesyjnego także
dwucyfrowego wzrostu. Amgen pobił 2 centy wyniki i rósł 2,5% i najmocniejszy
chyba byczy impuls ze strony AOL Time Warner (wyniki zgodne z prognozami),
która kończy handel po sesji wzrostem prawie 7%. Nikt nie przejmuje się
ciągle niewyjaśnionymi problemami księgowymi. Chwilo trwaj.
Taki układ na rynkach światowych musi oczywiście pomóc naszemu grajdołkowi,
tym bardzidzie nam reagować dopiero w
poniedziałek. Jedyne czego można się spodziewać, to zmasowanej krytyki
państw kandydujących, bo ja z pewnością nie oczekuje np. rozsądnych
propozycji dopłat do rolnictwa. Propozycje pojawią się zapewne dopiero w
grudniu w Kopenhadze i albo zaakceptujemy co nam UE przedstawi, albo to my
będziemy czarną owcą i zaczniemy grymasić na mizerne oferty.
O sprzedaży statku przez PEO jedynie wspomnę, bo brak nowych szczegółowych
informacji o stracie w wyniku zaangażowania w Stocznie. To jednak się nie
liczy. Liczy się szybkie działanie banku w pozbyciu się kotwicy, znaczy
statku. Powinno to rynkowi nieco pomóc. Wspomnieć też trzeba o zakładnikach
w teatrze w Moskwie. Około 700 osób w zaminowanym budynku to już nie
przelewki, choć najwyraźniej nikt oprócz Rosji tym się nie przejmuje...
oczywiście do czasu ataku na USA, lub inne duże europejskie państwo. Obecny
dramat (jak to się skończy ?) pokazuje coraz to nowsze, bezczelne i jakże
proste pomysły terrorystów.
Z danych makro mamy dzisiaj o 14:30 liczbę wniosków bezrobotnych w USA. Te
dane są ostatnio ignorowane, choć może kolejny raz przekroczenie
"recesyjnej" bariery 400k ostudzi nieco inwestorów. Mamy też posiedzenie
ECB, ale tutaj wszyscy oczekują braku decyzji o poziomie stóp procentowych.
To nie RPP i nie lubi zaskakiwać rynku. Podsumowując wszystko, trzeba
pamiętać o wydarzeniach w Moskwie, które w przypadku jakiegoś dramatycznego
przebiegu mogą natychmiast popsuć rynkowy optymizm. Ten zapewne będzie na
większości giełd Eurolandu już od samego rana i pomoże to GPW w kolejnym
atakowaniu oporu. Wykupiony rynek, oczekiwanie na wyniki szczytu w Brukseli
i zbliżające się korekty na rynkach zachodnich nie powinny zachęcać
rodzimych zarządzających do przechodzenia tak ważnych barier. Gdyby jednak
była próba pokonania 1170-80 pkt to radzę raz jeszcze zwrócić uwagę na
obrót. Ten pokaże, czy nie jest to przypadkiem jedynie podciąganie rynku -
wczoraj tak właśnie było. MP