Poza tym osłabienie widoczne jest w sprzedaży detalicznej. W dobrej kondycji utrzymuje się jedynie rynek nieruchomości. Wśród spółek gorsze informacje dotyczyły Johnson&Johnson (niższy rating kredytowy) oraz sektora telekomunikacyjnego (Bell South, SBC Communications i Verizon Communications otrzymały niższe rekomendacje od Morgan Stanley).
Zakończenie w USA powinno mieć lekko pozytywny wpływ na nasz rynek. Na otwarciu notowań powinno więc dojść do wzrostu. Oporem dla WIG20 jest wczorajsze maksimum (1165 pkt) oraz szczyt z 26 sierpnia (1170 pkt). Opory te mogą stać się wystarczającą zaporą dla dzisiejszej zwyżki. Jeże jednak udałoby się je pokonać, następną barierą jest dopiero luka bessy z 11 lipca: 1188 - 1192 pkt. Niestety układ ostatnich świec na wykresie WIG20 nie jest zbyt zachęcający. Kolejne świece wypadają na coraz wyższym poziomie, ale mają niewielkie korpusy i długie cienie. To świadczy o dużej niepewności, jaka panuje obecnie na rynku. Taki układ może też być zapowiedzią korekty rynku. Tym bardziej, że obroty na ostatnich dwóch sesjach imponujące nie były a popyt koncentrował się tylko na kilku spółkach. W perspektywie kilku sesji optymizm jednak powinien się utrzymać a rynek powinien kontynuować wzrost. Powinna w tym pomagać wczorajsza dość zaskakująca decyzja RPP.