Dzięki temu udało się uniknąć sygnału zapowiadającego większy spadek w najbliższym czasie, jednak nie oznacza to, że ryzyko odreagowania minęło.

Kontrakty pozostają w niewielkiej stabilizacji w przedziale 1160-1135 pkt. i chociaż decydującym elementem będzie tu kierunek wybicia z tego stanu to jednak coraz więcej z przesłanek każe przygotować się na ruch korekcyjny. Poza w dalszym ciągu nie zanegowaną formacją zasłony ciemnej chmury z poniedziałku z wierzchołkiem na wysokości 1158 pkt. możliwość taką sugeruje również zachowanie niektórych wskaźników, a zwłaszcza najszybszych oscylatorów. Stochastic i CCI dały sygnały sprzedaży wybijając się ze stref wykupienia. Przy tak silnych ruchach jak ostatnie wzrosty takie zachowanie nie zawsze okazuje się skuteczne ale uwzględniając słabnące tempo wzrostów np. ROC i MACD tym razem może to być wiarygodna zapowiedź przeceny. Kolejnego poważniejszego wsparcia należałoby w takim wypadku spodziewać się w przedziale 1109-1099 pkt., gdzie mamy przebyty szczyt z 17 września i okno hossy z 15 października. Są to dość silne poziomy i w ich pobliżu korekta powinna się zakończyć.

Klimatu inwestycyjnego nie poprawi też zapewne ostatni spadek za oceanem. Nie powinien on wprawdzie znacząco pogorszyć nastrojów na naszym parkiecie, jednak sprzyjać może w dniu dzisiejszym atakom na dolną granicę konsolidacji. Notowania powinny bowiem rozpocząć się na minusie, a stąd już niedaleka droga do wsparcia na wysokości 1135 pkt.