Sesja dramat i tak naprawdę trochę nie ma jej co komentować. Cały tydzień
mieliśmy taką "bryndzę" i dzisiaj wyjątku nie było. Początek po słabej sesji
w USA był na małym minusie, ale nadzieje, że informacje o "porozumieniu"
Niemiec i Francji na szycie w Brukseli wywołają jakieś mocniejsze kupno,
pozwoliły na wzrosty nawet do 1154 pkt.