Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.10.2002 07:41

Właściwie można od razu zapomnieć, że wczoraj miała miejsca jakakolwiek

sesja w USA. Żadnych szczególnie ważnych wydarzeń, a wahania raczej małe. Na

tamtejszym rynku kreśli się coś na kształt korekty, przy czym na razie jest

ona płyciutka, jak nasza ostatnia konsolidacja. Wystarczy spojrzeć na

wykresy, by się przekonać, że w tej chwili to one tylko zatrzymały wzrost

Reklama
Reklama

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Gracze na rynku amerykańskim są niepoprawni i

przyjdzie im za to zapłacić i to słono. Jednak w tej chwili faktem jest, że

rządzi tam popyt, a to z kolei daje możliwość kontynuacji wczorajszego

wybicia na naszym rynku.

Co ciekawe, ostatnie wzrosty w Stanach były tak mocne, że wielu analityków

jest tym naprawdę zaniepokojonych. Wczoraj główny strateg Prudential

Reklama
Reklama

Securities, Ed Yardeni dał temu wyraz w postaci zmniejszenia rekomendacji

udziału akcji w portfelu. Należy jednak zauważyć, że nadal udział ten jest

znaczący bo aż 65% (rekomendacja zmniejszyła go z 70%), co na czas bessy

wydaje się dość ryzykowne. No ale przecież wiadomo,że Amerykanie nie mogą

pozbyć się akcji. To nie leży w ich naturze. Perspektywa utraty możliwości

zarobku, w czasie ewentualnych wzrostów jest znacznie boleśniejsza niż

Reklama
Reklama

faktyczna strata na papierach. Skąd my to znamy.

Godne odnotowania jest także podniesienie rekomendacji wydanej przez Lehman

Bros. dla Citigroup, co się jeszcze zbiegło z ociepleniem nastrojów w

stosunku do banków o dużej ekspozycji (słowo bardzo modne na ostatnich

targach finansowych) ryzyka na kraje Ameryki Łacińskiej po wysokiej wygranej

Reklama
Reklama

Luli da Silvy w brazylijskich wyborach prezydenckich. Banc of America

podniósł rekomendację dla Merck do "kupuj" po tym jak spółka ta uzyskała

pozwolenie na Zetię - nowy lek obniżający poziom cholesterolu. Lehman Bros.

było życzliwe także dla Hewlett-Packard podwyższając rekomendację do

"przeważyć" jako odpowiedź na większe przychody spółki. Nie każdy jednak

Reklama
Reklama

miał dobry dzień. Cisco Systems spadł o 7,5% po tym, jak Morgan Stanley

obniżył rekomendację dla tej spółki.

Po sesji także byłą w miarę spokojnie. Jedna ze spółek sektora

biotechnologii, Exelixis wzrosła o 68% po tym, jak ogłoszono, że będzie ona

współpracować z GlaxoSmithKline. AHI zakończył kwotowanie na poziomie

Reklama
Reklama

+0,06%. Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value

(NQ -0,57 SP -2,87).

To wszystko sprawia, że raczej nie należy spodziewać się u nas fajerwerków

na otwarciu. Można przypuszczać, że będzie ono zbliżone do wczorajszego

zamknięcia lub nieznacznie je przewyższać. Zatem, wczorajsze wybicie będzie

dziś kontynuowane, a wysoka wartość LOP tylko ten ruch przyspieszy. Nie

można walczyć z rynkiem w nieskończoność. Gdyby jednak podaży udało się

zatrzymać napierających byków, to pierwszym wsparciem jest ostatnia

konsolidacja oraz dolne ograniczenie kanału wzrostowego Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama