Na początku rynek podtrzymywały lepsze rekomendacje dla takich spółek jak Eastman Kodak (Deutsche Securities), Merck (BOA Securities), Helwett-Packard i Citigroup (Lehman Brothers), ale nie starczyło to na długo. Lepsze od oczekiwań wyniki spółek zdają się powoli tracić rolę motoru ciągnącego rynek i górę znowu zaczynają brać obawy o stan amerykańskiej gospodarki, tym bardziej przed czekającą w tym tygodniu publikacją kilku ważnych wskaźników makro (dziś pierwszy z nich - Consumer Confidence).
Na naszym rynku niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem był wczoraj atak i przebicie silnego oporu w obrębie 1170-1175 pkt. Wysoka biała świeca na wykresie oraz zwiększone obroty wzmacniają wagę tego sygnału jako zapowiedzi kontynuacji trendu wzrostowego. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie powyższej bariery pomimo sporego optymizmu konieczne wydaje się jeszcze potwierdzenie przebicia i kluczowa będzie tu dzisiejsza sesja. Wczorajszy spadek za oceanem znowu może bowiem rozbudzić obawy co do wystąpienia spadkowej korekty na tamtejszych rynkach i jeśli rodzime byki nie zdołają utrzymać obecnych poziomów indeksu WIG20 nieudane naruszenie może mieć całkiem odwrotną wymowę, tak jak to chociażby miało miejsce pod koniec sierpnia z pokonaniem dna z połowy grudnia ub.r. Za sygnał sprzedaży w perspektywie najbliższych sesji należałoby jednak przyjąć dopiero spadek poniżej połowy ostatniej świecy na wysokości 1164 pkt. Otwarcie może wypaść na lekkim minusie, ale są spore szanse, że dziś do większego pogorszenia nie dojdzie i powyższe wsparcie zostanie obronione.