W tych warunkach wątpliwy jest też szybszy wzrost zysków amerykańskich przedsiębiorstw.
Uwagę zwracała wyprzedaż akcji towarzystw naftowych Exxon Mobil i ChevronTexaco, do której dodatkowo przyczyniły się gorsze wyniki oraz pesymistyczne prognozy brytyjskiego potentata BP. Na tym tle jaśniejszym punktem był wzrost notowań spółki Procter & Gamble, która powiększyła zysk.
Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 1,33%, a Nasdaq stracił 2,26%.
Niepokojące doniesienia zza Atlantyku utrwaliły zniżkę notowań na czołowych giełdach europejskich. Podobnie jak w Nowym Jorku, pozbywano się akcji firm naftowych, zwłaszcza BP i Shell. Wyraźnie staniały walory brytyjskiego producenta napojów alkoholowych Diageo, który ma wątpliwości, czy osiągnie tegoroczne cele. Na parkiecie paryskim w odwrocie znalazły się spółki o wiodącej technologii oraz firmy telekomunikacyjne. Najbardziej staniały tam akcje operatora telefonii bezprzewodowej Orange, który obniżył prognozę dotyczącą sprzedaży. We Frankfurcie uwagę zwracała wyprzedaż papierów koncernu samochodowego DaimlerChrysler oraz Deutsche Bank. FT-SE 100 stracił 3,78%, a CAC-40 4,99%, by znaleźć się znów poniżej ważnej granicy 3000 pkt. DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 4,84%.
Spadek notowań objął również rynki azjatyckie. Tokijski Nikkei 225 stracił 0,56%, a w Hongkongu Hang Seng zakończył dzień na poziomie niższym o 2,22%.