końca sesji. To "prawie" wystarczyło, by dynamicznym wzrostem w końcówce
doprowadzić amerykańskie indeksy w okolice poprzednich zamknięć. Dow Jones
po obronie wsparcia Dow.gif szybko odrobił 150 pkt. Nieco słabsze były
SP500.gif i Nasdaq.gif ale tutaj także wsparcia utrzymane i większość strat
odrobiona.
Po sesji żadnych sensacji nie było, a AHI skończyło na malutkim plusie.
Danych makro dzisiaj nie ma, ale rynkom Eurolandu nie
będzie to potrzebne do wywołania wzrostu. Wczoraj przecena na zamknięcie
sesji wynosiła na niektórych indeksach nawet 5% i brak spodziewanego dramatu
w końcówce w USA ze zdwojoną siłą pozwoli na odrobienie części strat. Tylko
części, bo nauczeni bessą inwestorzy w Europie powinni spodziewać się, że
spadki do USA wrócą, kwestia czasu. Warto też zauważyć, że wsparcie na
Dax.gif mimo bardzo silnej wyprzedaży zdołało się jeszcze utrzymać i dopóki
nie pęknie byki mogą marzyć o wyjściu nad bardzo silne opory i poważnych
sygnałach kupna.
Bardzo dobry początek w Eurolandzie powinien oczywiście przełożyć się także
na nasz rynek. Spadek na samym wczorajszym fixingu to na kontraktach aż 7
pkt i wywołane to było jedynie słabym zachowaniem USA. Skoro te straty
zostały odrobione, to także polskie kontrakty powinny wrócić do poziomu
wyjściowego. Jeśli chodzi o opory, to trochę nie ma się teraz nad czym
zastanawiać. Można wspomnieć o 1200 na indeksie, czy o lukach bessy z
wakacyjnh cen
kontraktów, a nie wskaźnikach, więc dopóki trwa trend wzrostowy można
spodziewać się plusów na zamknięcie. Po większych lub mniejszych
perturbacjach, ale plusów. MP