Był to wystarczający pretekst by pociągnąć w dół tak NYSE jak i Nasdaq Przez większość notowań niewiele się działo, ale w końcówce część strat udało się odrobić. Korzystne wyniki Procter & Gamble poprawiły nieco sentyment w przypadku Dow Jones`a dzięki czemu zakończył on dzień bez zmian. Zabrakło natomiast takiego elementu na rynku technologicznym, gdzie nastroje chłodziła chociażby obniżka prognozy przychodów (UBS Warburg) Cisco Systems, czy też gorsza rekomendacja dla tej spółki wydana przez CE Unterberg Towbin i w rezultacie Nasdaq Composite stracił 1.15%.
Nasz rynek znowu był odporny na słabszą atmosferę na zachodzie i przez większość dnia piął się w górę. W końcówce negatywne dane zza oceanu zdeprymowały jednak kupujących powodując gwałtowane obsunięcie indeksu WIG20, które pochłonęło większość wcześniejszej zwyżki. Na wykresie mamy w efekcie niepokojącą świecę z długim górnym cieniem zbliżoną kształtem do spadającej gwiazdy, ale z podobnymi przypadkami rynek już sobie radził jak chociażby w ubiegły poniedziałek. Nie można więc jeszcze traktować tego sygnału jako wiarygodnej zapowiedzi głębszego pogorszenia koniunktury. Kilkusesyjny spadek jest oczywiście możliwy, tym bardziej że rynek znowu jest wykupiony o czym świadczą chociażby RSI i CCI. W dalszym ciągu ewentualną korektę można jednak traktować jako ruch powrotny w kierunku przebitego szczytu na wysokości 1170 pkt. i połowy białej świecy z poniedziałku na poziomie 1164 pkt. Dzisiejsza sesja może wprawdzie przynieść atak na to wsparcie, jednak jest dość prawdopodobne, że pomimo niewielkiej odległości zostanie ono obronione.