Rynek wszedł bowiem w trend boczny i do końca dnia nic ciekawego już się nie wydarzyło. Na wykresie dziennym mamy niewielką białą świecę, która też jednak niewiele wnosi, gdyż i w tym ujęciu rynek znalazł się w niewielkiej stabilizacji na podstawie której trudno przesądzać kierunek ruchu w perspektywie kolejnych sesji.

Sporo przesłanek przemawia za tym, że zakończy się ona wybiciem górą, a jedną z nich jest chociażby dominujący w krótkim okresie trend zwyżkowy. Podobną wymowę ma również niewielki zasięg spadków oraz udana obrona już pierwszego z poziomów wsparcia w połowie białej świecy z poniedziałku na wysokości 1168 pkt. Z drugiej jednak strony nie brak też argumentów niosących groźbę osłabienia i takiego wariantu nie można bagatelizować. Jednym z nich są negatywne dywergencje powstałe na niektórych z najszybszych wskaźników, jak na przykład na Stochastic`u czy CCI. Sygnałem wyraźniejszej przeceny będzie przebicie linii biegnącej obecnie na wysokości ok. 1160 pkt. Do tego bowiem momentu istnieją szanse na uformowanie na wykresie flagi, czyli układu zapowiadającego kontynuację wzrostów. Dzięki wzrostowemu zamknięciu tygodnia na rynkach amerykańskich można liczyć, że dzisiejszą sesją rozpoczniemy na plusie. Są też szanse, że byki spróbują zaatakować ostatnie maksima kursu, jednak pozytywny wynik takiego testu nie jest jeszcze przesądzony.