Impulsem do wyprzedaży dolara były dla inwestorów dane z USA nt. nastrojów konsumenckich. Jak wiadomo wskaźniki oceniające optymizm konsumentów odpowiedzialne są pośrednio za 2/3 dynamiki wzrostu amerykańskiego PKB. Tymczasem indeks nastrojów konsumenckich instytutu Conference Board spadł piąty miesiąc z rzędu do najniższego poziomu od 9 lat. Co gorsza obniżyły się też oczekiwania konsumentów w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy. Indeks oczekiwań konsumenckich w półrocznym horyzoncie czasowym spadł o 17 punktów i jest poniżej poziomu z września 2001 roku, kiedy dokonano zamachów na WTC i Pentagon. Do danych o nastrojach konsumenckich analitycy przywiązują dużą wagę, ponieważ od ich stanu zależy aktywność amerykańskich konsumentów. Z kolei wydatki konsumpcyjne stanowią blisko 2/3 wzrostu PKB. Dyrektor instytutu badającego nastroje powiedział, że spadek wskaźników odzwierciedla bessę na giełdach, słabość rynku pracy i groźbę wybuchu wojny z Irakiem.
Tak złe dane wymusiły na inwestorach zamykanie długich pozycji w dolarze. Na rynku dominowały amerykańskie fundusze hegingowe, które sprzedawały dolara za euro, franka szwajcarskiego i jena. Motorem działań funduszy były również spekulacje rynkowe dotyczące obniżki stóp procentowych w USA. Złe dane gospodarcze w USA, zdaniem większości uczestników rynku skłonią Rezerwę Federalną do cięcia stóp proc. Rynek kontraktów futures na stopy procentowe szacuje na ponad 60 proc. szansę redukcji stóp o 25 punktów bazowych (bps.) na posiedzeniu banku w przyszłym tygodniu. Natomiast grudniowe kontrakty Fed Funds dyskontują w 100 proc. cięcie stóp o ćwierć punktu procentowego do końca br. Niektórzy analitycy sądzą, że Fed skłonny jest do bardziej radykalnych posunięć i obniży stopy o 50 bps. w listopadzie
W oczekiwaniu na decyzję Fed-u inwestorzy otwierać będą pozycje na rynku walutowym w nowym tygodniu. Posiedzenie Fed zaplanowane jest na 5 i 6 listopada. Rynek do tego czasu zapewne zdyskontuje obniżkę o 25 bps. i nie powinna być ona zaskoczeniem. Jednakże mówi się, iż takie posunięcie ze strony Fed-u byłoby sygnałem, że amerykańska gospodarka znajduje się nadal w trudnej sytuacji, a perspektywy jej poprawy jej kondycji są niewielkie. Wobec tego sentyment globalnych inwestorów skieruje się przeciwko dolarowi, na czym skorzysta europejska waluta.
Trend który wyklarował się na EUR/USD w minionym tygodniu jest potwierdzeniem naszych prognoz dotyczących aprecjacji euro. W tym tygodniu spodziewamy się, że euro będzie kontynuowało wzrosty. Wobec tego rekomendujemy zajmowanie długich pozycji w EUR przy spadku do poziomu EUR/USD 0,9850. Oczekujemy, że wzrosty EUR/USD zatrzymane zostaną dopiero na barierze EUR/USD 0,9990.
Opracowano dnia 31 października 2002 r.