Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 04.11.2002 16:43

Dzisiejsza sesja była dość spokojna. Wnioski z jej przebiegu nie są dla

byków najlepsze, ale poprzednie wzrosty były na tyle duże, że na razie nie

zostały wygenerowane choćby wstępne sygnały sprzedaży.

Otwarcie było dość optymistyczne. To był skutek naszej piątkowej przerwy.

Nie było nam w piątek dane zareagować na "świetną" reakcję rynku w Stanach

Reklama
Reklama

na mniejszą dynamikę PKB i słabszy wskaźnik aktywności gospodarczej w

rejonie Chicago. Na szczęście była dzisiaj sesja więc mogliśmy wspólnie

fetować zbliżającą się obniżkę stóp procentowych w USA. Mniejsza sprzedaż

samochodów? Brak poprawy na rynku pracy? Ha, i dobrze. Przecież teraz to

obniżka jest niemal pewna.

Przez ostatnie miesiące nasz rynek starał się do takich sytuacji podchodzić

Reklama
Reklama

z dystansem. Mówiło się, że Polacy są mądrzejsi od Amerykanów i o wiele

lepiej interpretują amerykańskie dane. Tym razem podłączyliśmy się pod

Fed-fieste. Luka na "Dzień Dobry" i nowe maksy tuż po otwarciu rynku

kasowego. Jakież jednak było zdziwienie, gdy na akcjach popyt był ledwie

widzialny. Wprawdzie podaży wielkiej też nie było, ale nadzieje na szybkie

wzrosty nie zostały spełnione. Kontrakty zatrzymały swój wzrost niemal

Reklama
Reklama

dokładnie na poziomie wyznaczonym przez dwie ostatnie korekty wzrostów

zakres.gif Bykom nie udało się dziś wyjść wyżej.

Reszta sesji to już powolne osuwanie się. Popyt nie był w stanie zaatakować,

a podaż się krygowała ze względu na zbliżającą się obniżkę stóp. Kto w

takiej sytuacji sypałby akcjami? Kontrakty powoli podążały za indeksem.

Reklama
Reklama

Spadek sprawił, że poranna luka na wykresie intraday została zamknięta i

przyszło nam po raz kolejny przetestować linię trendu - dolne ograniczenie

kanału wzrostowego Kontrakty01.gif Tym razem popyt okazał się wystarczająco

silny by nie doszło do wyjścia z kanału dołem. Mały kontratak popytu nie

sprawił niedźwiedziom większych szkód. Sesję zamknęliśmy znowu na

Reklama
Reklama

wspominanej linii. Także w przypadku indeksu da się zauważyć bliskość linii,

a więc możliwość wygenerowania sygnału sprzedaży Indeks01.gif

Obraz techniczny nie jest zbyt klarowny. Niby trend wzrostowy, ale widać, że

popyt trochę odpuścił. Jutro się okaże, czy na tyle by pozwolić na wyjście z

kanału. Taki sygnał uprawdopodobniłby spadek cen do okolic 1165 pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama