Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.11.2002 07:36

W Stanach prawdziwa giełdowa wojna. Bardzo duże obroty powinny cieszyć

techników, bo przecież sesja była wzrostowa. Trochę mi się to jednak nie

podoba, gdy jest tak duży wysyp akcji w momencie odwrotu byków w połowie

sesji. Na Dow spadki zaczęły się w połowie sesji, na Nasdaq dopiero w samej

końcówce. Na dziennych świeczkach spadające gwiazdy na intraday najgorzej

Reklama
Reklama

wygląda Nasdaq.gif który zawrócił na poziomie wakacyjnych szczytów. Nie

wykluczałbym ich naruszenia, bo Dow.gif i SP500.gif mają jeszcze parę

procent miejsca, choć po dzisiejszej sesji bardzo wątpię, by pomógł nawet

FED. Powinny teraz powrócić spadki.

Wczoraj zainicjował je Sekretarz Obrony D. Rumsfeld, który zapowiedział

powołanie do służby całej rezerwy w najbliższym terminie. Takie sygnały i

Reklama
Reklama

płynące do Zatoki kolejne statki przypominają inwestorom o wojnie i obawami

z tym związanymi.

Gwiazdą sesji był oczywiście Microsoft, który po pozytywnym (ale nie

kończącym sprawy) werdykcie rósł 5,85% ciągnąc resztę rynku. Pomagały też

dzisiejsze wybory, gdzie szansę Republikanów na uzyskanie większości w

Senacie ocenia się na 30-40% (Demokraci 10%) i giełdowi inwestorzy właśnie

Reklama
Reklama

taki wynik przyjęliby z zadowoleniem.

Po sesji AHI skończyło -0,18% gdy Applied Materials zapowiedział redukcję

zatrudnienia o 11% z powodu słabej kondycji w sektorze półprzewodników.

Kontrakty na małym minusie. Dla Eurolandu ma to mniejsze znaczenie. Tutaj

bardziej podziała wyprzedaż w drugiej części sesji, na którą mało kto zdążył

Reklama
Reklama

zareagować. Indeksy powinny więc dziś rozpocząć na czerwono. Ciekawie

wygląda niemiecki Dax.gif , który po zamknięciu naszej sesji naruszył

październikowe szczyty. Jeśli dzisiaj udałaby się utrzymać na tym poziomie

byłoby to świetnym potwierdzeniem wybicia. Wątpię jednak by udało się

zignorować końcową wyprzedaż w USA. Z danych makro mamy dzisiaj o 16:00

Reklama
Reklama

październikowy ISM w sektorze usług, który trzyma się ostatnio całkiem

nieźle. Prognoza mówi wprawdzie o spadku do 52 z 53,9 ale to dalej powyżej

recesyjnej bariery 50.0. Gdyby spadek był poniżej tego 50 (aż tak źle być

nie powinno) to może to tym razem podziałać na rynek. Jutrzejsza obniżka

stóp jest już przesądzona, a poza paroma krzykaczami nikt rozsądny nie

Reklama
Reklama

spodziewa się 50 pb.

Teraz parę słów o wynikach rodzimych spółek. Na początek krótka uwaga.

Opiszę jakie wyniki podały spółki, ale w naszym giełdowym grajdołku

opanowanym przez fundusze, reakcja na jakiekolwiek wyniki jest chyba z góry

ustalona. W krótkim terminie, jak pokazały ostatnie kwartały, ewentualna

reakcja występuje tylko na pierwszej sesji po podaniu wyników. Później to

już rozgrywki funduszy, z reguły do góry. Tak było ostatnio przy sierpniowym

dołku i majowym wybiciu. Mimo, że spółki podawały fatalne wyniki, po

opublikowaniu wszystkich wyników fundusze zabierały się za zakupy. Czy tak

będzie też tym razem ? Bardzo bym nie chciał, bo utrudnia to jakiekolwiek

prognozowanie. Wynik spółki można bowiem przewidzieć, a humoru i strategii

zarządzającego nie. Tak więc jeśli mają być wzrosty, to spółek które podały

dobre wyniki i prognozy, a reszta zasłużone spadki proszę.

Wszystkie oczy skierowane były wczoraj na PEO, choćby z racji największego

udziału w Wig20. Spółka po sesji trochę rozczarowała. Analitycy prognozowali

zysk w trzecim kwartale 326 mln pln. Nic z tego. Spółka podała 274,3 mln

czyli sporo poniżej prognoz i aż 21% mniej niż w poprzednim roku. Normalnie

powinno to przełożyć się na spadek kursu, ale jest jedna nadzieja. "Zarząd

banku podtrzymuje możliwość zrealizowania przekazanej do publicznej

wiadomości prognozy na 2002 rok" - napisał Pekao SA w komunikacie. Przy

obecnych zyskach nie widać na razie na to sznić ją o skromne 400 mln. Czekamy...

Kolejny na tablicy ogłoszeń jest KGHM. Tutaj wynik jest zadziwiająco dobry.

Spółka zarobiła w III kwartale 103 mln pln, czterokrotnie więcej od prognoz.

Pomyłka w prognozach dość znacząca. Skąd się wzięła ? "Z działalności

finansowej uzyskaliśmy 75 milionów złotych zysku" - powiedział Speczik,

prezes KGHM. Sam nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać. Mowa tutaj głównie o

transakcjach "zabezpieczających" ceny miedzi i kurs walutowy. Wiadomo, że te

dwa czynniki mają największy wpływ na zysk spółki. Chyba jednak coś tu jest

nie tak, skoro spółka ze swojej działalności ma 28 mln, a ze "spekulacji"

zarabia 75 mln. Co będzie gdy się nie uda ? Czy spółka zajmuje się

wydobywaniem miedzi, czy jest instytucją finansową ? Oczywiście zysk cieszy,

trudno żeby było inaczej, ale ja bym takiej spółki nie chciał mieć w

portfelu. Co do prognoz to sytuacja zupełnie odwrotna do PEO. Wynik dobry,

ale (za Reutersem) "Nie zmieniamy (jednostkowej) prognozy zysku netto KGHM

na koniec roku, bo przy aktualnych (niekorzystnych) cenach miedzi możemy

zanotować stratę w czwartym kwartale". Ciekawa jest także wypowiedź

analityka CDM. "Jeśli przeliczyć zadłużenie i założyć nawet, że Dialog jest

wyceniony na taką samą wartość jak TPSA (...) trudno uzasadnić waluację KGHM

na poziomie wyższym niż 9-10 złotych. Tym niemniej mamy do czynienia ze

spekulacjami, na które spory wpływ ma wysoka płynność spółki". Ciekawie w

tym kontekście wygląda niedawne

podwyższenie (do neutralnie) rekomendacji dla KGHM właśnie przez CDM, przy

wycenie ... 6 pln. Trudno po tym wszystkim jasno powiedzieć jakie będzie

dziś zachowanie spółki. Wynik za wzrostem, otoczka i fundamenty za spadkiem.

Ja bym spółki nie kupował.

Z pozostałych spółek można wspomnieć jeszcze o Banku Śląskim, który zarobił

51 mln i to trochę rozczarowujący wynik. Większość prognozowała zarobek

ponad 70 mln. kurs, oraz o niezłym 83,3 mln pln Handlowego, przy podobnej

prognozie. Reszta w kolejnych dniach, najważniejsze dopiero 14 listopada.

Słaba sesja w USA, czerwona Eurolandia, opisane wyżej wyniki spółek powinny

przynieść otwarcie na minusie. Jedyne co może zapobiec dzisiaj spadkom to

dalsza bycza euforia rynków europejskich. Jeśli zignorują ostrzegawcze

sygnały płynące z USA, to byłaby to woda na młyn rodzimych zarządzających.

Ja jednak mimo wszystko spodziewam się spadkowej sesji, szczególnie że

wyjdziemy z kanałów wzrostowych. Kontrakty.gif Indeks.gif Wsparciem poziom

sierpniowych szczytów. Pod nimi czekać może trochę stopów. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama