spodziewa się 50 pb.
Teraz parę słów o wynikach rodzimych spółek. Na początek krótka uwaga.
Opiszę jakie wyniki podały spółki, ale w naszym giełdowym grajdołku
opanowanym przez fundusze, reakcja na jakiekolwiek wyniki jest chyba z góry
ustalona. W krótkim terminie, jak pokazały ostatnie kwartały, ewentualna
reakcja występuje tylko na pierwszej sesji po podaniu wyników. Później to
już rozgrywki funduszy, z reguły do góry. Tak było ostatnio przy sierpniowym
dołku i majowym wybiciu. Mimo, że spółki podawały fatalne wyniki, po
opublikowaniu wszystkich wyników fundusze zabierały się za zakupy. Czy tak
będzie też tym razem ? Bardzo bym nie chciał, bo utrudnia to jakiekolwiek
prognozowanie. Wynik spółki można bowiem przewidzieć, a humoru i strategii
zarządzającego nie. Tak więc jeśli mają być wzrosty, to spółek które podały
dobre wyniki i prognozy, a reszta zasłużone spadki proszę.
Wszystkie oczy skierowane były wczoraj na PEO, choćby z racji największego
udziału w Wig20. Spółka po sesji trochę rozczarowała. Analitycy prognozowali
zysk w trzecim kwartale 326 mln pln. Nic z tego. Spółka podała 274,3 mln
czyli sporo poniżej prognoz i aż 21% mniej niż w poprzednim roku. Normalnie
powinno to przełożyć się na spadek kursu, ale jest jedna nadzieja. "Zarząd
banku podtrzymuje możliwość zrealizowania przekazanej do publicznej
wiadomości prognozy na 2002 rok" - napisał Pekao SA w komunikacie. Przy
obecnych zyskach nie widać na razie na to sznić ją o skromne 400 mln. Czekamy...
Kolejny na tablicy ogłoszeń jest KGHM. Tutaj wynik jest zadziwiająco dobry.
Spółka zarobiła w III kwartale 103 mln pln, czterokrotnie więcej od prognoz.
Pomyłka w prognozach dość znacząca. Skąd się wzięła ? "Z działalności
finansowej uzyskaliśmy 75 milionów złotych zysku" - powiedział Speczik,
prezes KGHM. Sam nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać. Mowa tutaj głównie o
transakcjach "zabezpieczających" ceny miedzi i kurs walutowy. Wiadomo, że te
dwa czynniki mają największy wpływ na zysk spółki. Chyba jednak coś tu jest
nie tak, skoro spółka ze swojej działalności ma 28 mln, a ze "spekulacji"
zarabia 75 mln. Co będzie gdy się nie uda ? Czy spółka zajmuje się
wydobywaniem miedzi, czy jest instytucją finansową ? Oczywiście zysk cieszy,
trudno żeby było inaczej, ale ja bym takiej spółki nie chciał mieć w
portfelu. Co do prognoz to sytuacja zupełnie odwrotna do PEO. Wynik dobry,
ale (za Reutersem) "Nie zmieniamy (jednostkowej) prognozy zysku netto KGHM
na koniec roku, bo przy aktualnych (niekorzystnych) cenach miedzi możemy
zanotować stratę w czwartym kwartale". Ciekawa jest także wypowiedź
analityka CDM. "Jeśli przeliczyć zadłużenie i założyć nawet, że Dialog jest
wyceniony na taką samą wartość jak TPSA (...) trudno uzasadnić waluację KGHM
na poziomie wyższym niż 9-10 złotych. Tym niemniej mamy do czynienia ze
spekulacjami, na które spory wpływ ma wysoka płynność spółki". Ciekawie w
tym kontekście wygląda niedawne
podwyższenie (do neutralnie) rekomendacji dla KGHM właśnie przez CDM, przy
wycenie ... 6 pln. Trudno po tym wszystkim jasno powiedzieć jakie będzie
dziś zachowanie spółki. Wynik za wzrostem, otoczka i fundamenty za spadkiem.
Ja bym spółki nie kupował.
Z pozostałych spółek można wspomnieć jeszcze o Banku Śląskim, który zarobił
51 mln i to trochę rozczarowujący wynik. Większość prognozowała zarobek
ponad 70 mln. kurs, oraz o niezłym 83,3 mln pln Handlowego, przy podobnej
prognozie. Reszta w kolejnych dniach, najważniejsze dopiero 14 listopada.
Słaba sesja w USA, czerwona Eurolandia, opisane wyżej wyniki spółek powinny
przynieść otwarcie na minusie. Jedyne co może zapobiec dzisiaj spadkom to
dalsza bycza euforia rynków europejskich. Jeśli zignorują ostrzegawcze
sygnały płynące z USA, to byłaby to woda na młyn rodzimych zarządzających.
Ja jednak mimo wszystko spodziewam się spadkowej sesji, szczególnie że
wyjdziemy z kanałów wzrostowych. Kontrakty.gif Indeks.gif Wsparciem poziom
sierpniowych szczytów. Pod nimi czekać może trochę stopów. MP