Po sesji istotnych informacji ze spółek nie było. W porannym handlu kontrakty notują jednak znaczne wzrosty. To przede wszystkim konsekwencja wygranej republikanów we wczorajszych wyborach. No i oczywiście oczekiwań na dzisiejszą obniżkę stóp procentowych. Te pozytywne oczekiwania powinny znaleźć odzwierciedlenie w pierwszej części dzisiejszej sesji. Ostatnie dwie godziny mogą przynieść jednak diametralną zmianę nastrojów - po decyzji FOMC bardzo prawdopodobna jest silna realizacja zysków, zwłaszcza jeżeli obniżki stóp nie będzie (moim zdaniem nie będzie). Po zakończeniu sesji jeszcze jedna atrakcja - wyniki za trzeci kwartał opublikuje Cisco Systems.

Dobre zakończenie w USA i pozytywne oczekiwania na dzisiejszą sesję powinny umożliwić niewielkie odbicie na naszym rynku. Tym bardziej, że obroty na wczorajszym spadku nie były imponujące. Najbliższym oporem dla WIG20 jest 1180 pkt. Niemal dokładnie na tym poziomie znajdują się zamknięcia z 29 i 31 października oraz połowa wczorajszej czarnej świecy. Ten poziom może być docelowy dla dzisiejszej zwyżki. Najbliższym wsparciem jest 1170 pkt. Sesja raczej nie będzie bardzo ciekawa - prawdopodobnie z niską zmiennością i niewielkimi obrotami.

W krótkim terminie sytuacja nie wygląda jednak zbyt dobrze. W ostatnich dniach WIG20 nie uporał się ani z poziomem 1200 pkt ani z lipcową luką bessy (1188 - 1192 pkt). Dodatkowo podejście pod te opory miało miejsce przy niskich obrotach. I wreszcie wczoraj na wykresie uformowała się najwyższa od 24 września czarna świeca a indeks przełamał linię trzytygodniowych wzrostów. Poza tym większość szybkich wskaźników wygenerowało sygnały sprzedaży. To dosyć negatywne sygnały, które powinny przesądzić o głębszej korekcie całej fali wzrostowej (nawet do poziomu 1105 pkt).