Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.11.2002 07:49

Początek sesji to dyskontowanie wygranej Republikanów, ale nikt nie chciał

się wychylać przed wieczorną decyzją FED. Greenspan i spółka jednogłośnie

podjęli decyzję o obniżce 50 pb. Dawno nie było takiej niespodzianki ze

strony FED i chyba tylko zeszłoroczne cięcie między posiedzeniami bardziej

zaskoczyło rynki. Wtedy Nasdaq na jednej sesji wzrósł 14%, ale w dłuższym

Reklama
Reklama

terminie widać wyraźnie jakie są tego skutki. Czy teraz będzie podobnie ?

Niezależnie jaka decyzja zostałaby podjęta, to trzeba sobie zdawać sprawę,

że nie uleczy cudownie gospodarki.

Po samej decyzji na rynku zagościła spora niepewność. Inwestorzy nie

wiedzieli, czy mają się cieszyć z tak dużej i zaskakującej obniżki, czy też

martwić stanem gospodarki. Jeśli FED dokonuje takiego cięcia, daje tym jasny

Reklama
Reklama

sygnał, że gospodarce grozi recesja, niezależnie co podał w oficjalnym

komunikacie. Po chwilowym wzroście do głosu doszli pesymiści, by po głębszym

spadku na koniec sesji znowu oddać parkiet bykom i skończyć w okolicach 1%

na plusie. Warto zwrócić uwagę, że po raz kolejny w komunikacie padło

stwierdzenie, że "napięcia geopolityczne hamują wydatki, produkcję i wzrost

zatrudnienia". To oczywiście małe uproszczenie, bo nie tylko perspektywa

Reklama
Reklama

wojny wpędza USA w recesję, ale jest to największe zagrożenie, którego FED

mocno się obawia. Już teraz w USA mamy ujemne realne stopy procentowe, a co

byłoby gdyby wojna z Irakiem zeszła na złe tory, zwiększyła terroryzm i

wywindowała ceny ropy ? Zagrożenie inflacyjne i szybki odpływ kapitału ze

Stanów zmusiłyby FED do podwyżek stóp procentowych. W takich okolicznościach

Reklama
Reklama

obecne ruchy historia oceniłaby jako paniczne, zresztą już teraz tak je

właśnie odbieram.

Przed przeceną rynku uratował byki jeden element. FED zmienił nastawienie w

polityce monetarnej na neutralne. Optymiści inaczej zrozumieli to jako

sygnał, że obecna obniżka jest już ostatnią, a więc FED jest niemal pewien,

Reklama
Reklama

że

wywoła ona ożywienie. Tak tak, teraz (zawsze zostaje "następny kwartał") to

już na pewno ;-) Ostatnie dane makro wyraźnie pokazują, że w następnych

kwartałach będzie jeszcze gorzej. Jak pisałem wyżej nie uważam by słuszna

była tak duża obniżka i podejrzewam, że w przyszłym roku na głowy członków

Reklama
Reklama

FED zwali się za to krytyka, ale ma ona jeden pozytywny element, którego

brakowało poprzednim (nie wszystkim) cięciom. Efekt zaskoczenia rynku, który

w obniżkach stóp procentowych jest równie ważny jak sam ich wymiar

ekonomiczny. Problem oczywiście w tym, czy konsumenci odbiorą to jako

nadzieje na ożywienie, czy akt desperacji, ale znając amerykański optymizm

można liczyć na poprawę wydatków konsumentów. Dramatyczny spadek indeksów

nastroju jasno wskazywał, że przed najgorętszym świątecznym okresem zakupów

konsumenci zacisną pasa. To dobiłoby rynki, a teraz taki sygnał ze strony

FED i obniżka oprocentowania ulubionych kredytów może zachęcić konsumentów

do zwiększenia

wydatków. Jeśli to się nie uda będzie dramat podobny do Japońskiego, a wtedy

proszę spojrzeć na wykresy. Żadna obniżka stóp i pompowanie pieniędzy w

gospodarkę nie pomogły tamtejszym indeksom.

Tutaj w krótkim terminie już pomogła. Brak obniżki, lub spełnienie oczekiwań

wywołałyby wyprzedaż. Takowej nie było i indeksy mają szansę ruszyć do

jeszcze jednej fali wzrostowej. Pytanie oczywiście co z oporami Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Jeśli duży kapitał uwierzy w ożywienie i nie zobaczy

"geopolitycznych" zagrożeń, to przesiadka z obligacji na akcje może nawet

doprowadzić indeksy nad opory. To byłaby zdecydowanie ostatnia fala wzrostu,

której szczerze mówiąc w żaden sposób się nie spodziewałem. Tak zaskakująca

obniżka nieco zmienia układ sił na parkiecie, ale absolutnie nie pozb ten Nikkei spada ?

Dla naszego rynku najważniejsza będzie chyba reakcja Eurolandu. Tutaj z

pewnością byłby optymizm, gdyby nie posesyjne prognozy Cisco. Sam wynik był

lepszy o 1 cent od oczekiwań 13 centów, ale prognozy mówiące o spadku

obrotów 3-4% mocno rozczarowały inwestorów. Z początkowych plusów AHI

skończyło na -1% i w połączeniu z obawami o dalsze reakcje na obniżkę,

indeksy Eurolandu mogą zacząć nawet na minusach. Tak naprawdę jednak los

indeksów to decyzja kilku największych graczy. Jeśli rozpocznie się kupno

dużych instytucji, to niemal wszyscy rzucą się na akcje. To samo w drugą

stronę i bardzo bardzo nie lubię prognozować sesji tuż po decyzji FED.

Reakcja może

być dowolna, choć w dłuższym terminie wczorajsza obniżka moim zdaniem będzie

błędna i zdynamizuje późniejsze spadki w czasie wojny z Irakiem. Euroland do

przetrawienia ma także decyzję ECB o 13:45. Tutaj obniżka wydaje się także

przesądzona, pytanie tylko o jej skalę. Europejski Bank jest raczej mniej

chętnych do takich drastycznych ruchów, więc oczekiwałbym cięcia 25 pb. To

zostanie przyjęte neutralnie, dopiero ewentualny brak cięcia lub obniżka 50

pb mogą wywołać zawirowania.

Po decyzji ECB dostaniemy jeszcze amerykańskie dane makro, ale to na dzisiaj

ma minimalne znaczenie. Obniżki stóp nikt już się nie będzie spodziewać, a

każde złe lub dobre dane będą w najbliższych dniach tłumaczone jako te,

które były już przez FED znane przy diagnozowaniu gospodarki. O 14:30 liczba

wniosków od bezrobotnych i wstępne dane o wydajności pracy, a 16:00 dynamika

zapasów sprzedawców hurtowych.

Jak zachowa się nasz rynek ? Trudno wywołać u naszych "zawodowców" optymizm

samą obniżką stóp. Dopiero ewentualny wzrost amerykańskich indeksów pozwoli

odzyskać inwestorom nadzieje na większe wzrosty. Wczorajsza sesja na piewców

hossy wylała kubeł zimnej wody, ale póki co jest jeszcze wsparcie na 1134

(zniesienie 38,2%) i spadek do tego poziomu można na razie traktować jedynie

jako korektę. Ja żadnych wzrostów na horyzoncie nie widzę i zejście pod 1134

byłoby tego potwierdzeniem. Po dużej obniżce w USA na dzisiaj nie ma na to

szans i zapewne ten poziom zostanie dzisiaj obroniony na obu rynkach.

Kontrakty.gif Indeks.gif Jeśli chodzi o wzrosty, to rynki mogą ruszyć

dopiero po korzystnej decyzji ECB. Bez tego będzie niepewność i walka dużych

graczy w okolicach wczorajszych zamknięć - walka nadziei na cudowne

ożywienie, ze strachem recesji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama