Wróćmy jednak do wczorajszej sesji. Indeks Dow.gif Jones był ciągnięty w dół
głównie przez: J.P. Morgan Chase (po spekulacjach na temat możliwych
poważnych strat, jakie może ponieść spółka z pozycji pootwieranych
derywatach. Już od dawna mówi się o tym, że spółka ma pootwierane potężne
krótkie pozycje na rynku złota), General Motors, Honeywell, Hewlett-Packard,
Intel i Home Depot. W sumie z całej trzydziestki tylko McDonald"s, Philip
Morris i Procter & Gamble zakończyły notowania powyżej poprzedniego
zamknięcia. Na rynku Nasdaq.gif za głównego winowajcę spadków podaje się
Cisco i rewelacje, jaki władze spółki uraczyły rynek środowego popołudnia (w
USA). Sama spółka straciła na wartości 4,7% i pociągnęła cały sektor
sieciowy (indeks AMEX Networking Index spadł o 7,88%) - Juniper spadł o
6,6%, a Tellabs o 8,9%. Przypomnijmy, że tymi rewelacjami były raczej
pesymistyczne prognozy dotyczące najbliższych kwartałów. Władze spółki jakoś
nie podzielają optymizmu i tezy o "następnym kwartale". Spadał też sektor
producentów procesorów po tym jak AMD ogłosił, że nadal będzie redukował
załogę (głównie z działów sprzedaży i marketingu), co ma być reakcją na
obniżone prognozy dotyczące popytu na wyroby spółki (Zrzeszenie Producentów
Półprzewodników ogłosiło swoje prognozy dotyczące tego segmentu, które
okazały się niższe od tych opublikowanych w połowie roku). AMD spadając oydanej przez Prudential Financial.
Po regularnej sesji, w czasie notowań w handlu elektronicznym mieliśmy małe
odreagowanie. AHI zakończył kwotowanie na poziomie +0,3%. Swój plus
zawdzięcza m.in. spółce Qualcomm, która podając wyniki przekroczyła
oczekiwania analityków. O swoich wynikach wspomniał też Walt Disney. Były
lepsze od tych z poprzedniego roku, ale nie na tyle dobre by kurs wzrósł
(-1,4%). Należy też wspomnieć o wynikach Nvidii. W III kw. spółka zanotowała
stratę 48,6 mln dolarów przy przychodach 430,3 mln, których poziom był
zgodny z oczekiwaniami. Spółka straciła na wartości 6%. Obecnie kontrakty w
USA swoimi notowaniami zbliżone są do poziomu fair value (NQ -0,05,
SP -2,12).
Dziś byki na naszym rynku mają trudne zadanie. Musza postarać się obronić
poziom wsparcia na 1134 pkt. Otwarcie zapowiada się na słabsze od
wczorajszego zamknięcia i teraz ważne jest, jak ono będzie słabsze. Obrona
wsparcia jest o tyle istotna, że jak pisałem we wczorajszym komentarzu po
sesji, zejście niżej da prawdopodobnie czarną świece, a nie zdarzyło się
jeszcze by w trendzie wzrostowym miał miejsce ciąg pięciu następujących po
sobie czarnych świec. Nawet fakt, że jest ich obecnie cztery stawia byków
pod ścianą, bo taki układ w czasie wzrostów jest wyjątkiem i do tej pory
zdarzył się jedynie cztery razy (od początku 1999). Tak więc, jeśli byki
chcą mieć jeszcze szanse na wzrosty muszą dzisiaj obronić newralgiczny
poziom i liczyć, że będziemy mieli piąty wyjątkowy układ czterech czarnych
świec w trendzie wzrostowym. Obrona wsparcia przez byków to tylko wstęp. By
mówić o kolejnym wyjątku należy jeszcze podźwignąć ceny ponad poziom 1168
pkt. W tej chwili czas, rynki zachodnie i statystyka pracuje wyraźnie na
korzyść niedźwiedzi Kontrakty.gif Indeks.gif KJ