jakie działania Pentagon prowadzi po cichu ? Wygląda na to, że z wojny nie
sposób będzie się wycofać, niezależnie co zrobi Irak czy inspektorzy.
Odrzucenie rezolucji przez Irak przynajmniej szybko wyjaśniłoby inwestorom
tą jedną wątpliwość.
Niezależnie jednak jak rynki określą prawdopodobieństwo wojny, to zmienność
rynkowa powinna być dość spora, przy czym same działania wojenne moim
zdaniem przyczynią się do spadków. Dopiero ewentualne zabicie lub schwytanie
Husseina dałoby mocne wzrosty. Czemu ? Proszę sobie przypomnieć,
jakimi wzrostami rynki reagowały na plotki o złapaniu Ben Laddena. A co on
może zrobić w jaskini ? Saddam natomiast dysponuje całym arsenałem i trudno
trochę uwierzyć, by chciał się poddać, a doświadczenia z poprzednim wojny
pokazują, że z tej strony można spodziewać się wszystkiego, łącznie ze
strzelaniem rakietami w sąsiednie państwa (pierwszy Izrael), czy użyciem
broni chemicznej i biologicznej.
Uff trochę za dużo jak na zaspane głowy po długim weekendzie. Mamy trochę
spadków do nadrobienia z ostatnich dwóch amerykańskich dni. Czy to oznacza
przecenę ? Wątpię. Spodziewałbym się paru punktów na minusie na otwarcie i
dalszej obrony wsparcia (zniesienia 38,2%) na poziomie 1134 pkt. Spadki w
USA wydają się wprawdzie uzasadniać nieco większą przecenę niż skromne parę
punktów, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że w ostatnim tygodniu rynek poddał
się sporej przec danych makro, czy
ważnych wydarzeń będzie raczej skłaniał do stabilizacji. Oprócz
niespodzianek ze spółek, czy nowych wieści z Iraku rynki czekają teraz na
środowe wystąpienie Greenspana i amerykańskie dane makro na koniec tygodnia.
Do tego u nas sporo wyników spółek inwestorzy dostaną dopiero w czwartek.
Widać więc wyraźnie, że sesje na początku tygodnia wielu inwestorów i
zarządzających (to nie to samo ;-) będzie chciało po prostu przeczekać.
Trudno w tej chwili określać jakikolwiek kierunek na dzisiejszą sesję. Kontrakty.gif Indeks.gif MP