Aprecjacja złotego względem walut to wynik zdecydowanego osłabienia dolara na rynkach zagranicznych. Zaskakująca obniżka przez Fed stóp procentowych w USA o 50 pkt. bazowych oraz brak obniżki ze strony banków europejskich doprowadziły do zwiększenia przepływów kapitałowych z rynku amerykańskiego na rynek europejski. Umocniło to krajową walutę, która na skutek dużego popytu ze strony inwestorów zagranicznych osiągnęła dziesięciomiesięczne maksimum względem dolara. Dwukrotny przetarg na bony skarbowe oraz aukcja dwuletnich obligacji skarbowych wskazała na wysoki poziom zainteresowania inwestorów polskim rynkiem papierów wartościowych. Kilkukrotnie większy popyt na papiery skarbowe doprowadził do ostrej przeceny rentowności papierów dłużnych. Rentowność rocznych bonów zbliżyła się wielkością do poziomu 6%. W drugiej połowie listopada odbędzie się przetarg na obligacje pięcioletnie, które zostaną zaoferowane w kwocie 3 mld zł.

W ubiegłym tygodniu brakowało danych makroekonomicznych, które mogłyby wpłynąć na notowania złotego. Jedyną ważną publikacją były ceny żywności, które w ciągu drugiej połowy października względem pierwszych piętnastu dni nie zmieniły się a względem drugiej połowy września wzrosły o 1%. Po tych danych MF po raz kolejny potwierdziło oczekiwania dotyczące wskaźnika inflacji w październiku. Według oczekiwań resortu ma on osiągnąć poziom 1,0% wobec 1,3% we wrześniu. Ministerstwo finansów również skorygowało oczekiwania inflacji średniorocznej w przyszłym roku. Najnowsze prognozy wskazują wskaźnik inflacji średniorocznej w 2003r. na poziomie 2,1% wobec oczekiwań 2,0 % w roku obecnym. Oczekiwania inflacyjne stanowią znaczące wsparcie dla złotego. Rynek liczy na jeszcze jedną redukcję stóp procentowych w 2002 r. co wywołuje duży popyt na papiery wartościowe a tym samym na złotego.

Bank centralny może zrezygnować z kolejnych obniżek stóp procentowych jedynie ze względu na sytuację przyszłorocznego budżetu, która staje się coraz bardziej napięta. Pod koniec tygodnia wiceminister finansów W. Ciesielski poinformował, iż wpływy z opłaty restrukturyzacyjnej planowane na przyszły rok mogą wynieść jedynie 700 mln zł wobec planowanych wcześniej 1,3 mld zł. Złoty nie zareagował na tą informację. Podobnie jak na wypowiedź szefa rządu L. Millera, który uważa, iż PLN jest przewartościowany i szkodzi polskiej gospodarce. Krajowa waluta nie zareagowała również na informację ze strony szefa resortu finansów G. Kołodki, który poinformował o przedstawieniu ministrom finansów UE propozycji zmian w unijnym Pakiecie Stabilizacji. Propozycja ta polega na zmianie wymagań dotyczących deficytu budżetowego państw należących do strefy euro. Według ministra finansów poziom deficytu budżetowego na poziomie 3% PKB powinien być rozpatrywany w kontekście średniej wszystkich państw a nie pojedynczego kraju. Jednocześnie G. Kołodko zapowiedział, iż Polskę czekają głębokie reformy finansów publicznych, które pozwolą na zmniejszenie poziomu deficytu budżetowego. Obecnie sięga on poziomu 5,0% PKB.

W nadchodzącym tygodniu oczekujemy pozostania złotego na silnym poziomie względem walut. Poziomem wsparcia obecnie pozostaje USD/PLN na poziomie 3,92, przebicie którego oznacza spadek tego kursu w okolice 3,8950. Poziomem oporu jest obecnie poziom 3,9650, przebicie. Kurs EUR/PLN w okolicy 3,9750 rekomendujemy na sprzedaż euro.

Opracowano dnia 08 listopada 2002 r.