W związku z tym sytuacja techniczna nie zmieniła się. Po ostatnich spadkach nastąpiło uspokojenie nastrojów, czego wyrazem są trzy ostatnie świece na poziomie wsparcia przy 1135 pkt. Piątkowy próba jego przełamania nie udała się, ale też nie spowodowało to większych wzrostów. Można to odczytywać jako sygnał słabości byków, zapowiadający dalszy ruch w dół. Jego potwierdzeniem będzie spadek poniżej 1124 pkt. albo zamknięcie poniżej 1135 pkt. To powinno spowodować osiągnięcie przez kontrakty poziomu niewielkiej luki hossy z 15 października pomiędzy 1099-1104 pkt., choć wcześniej wsparciem jest 1114 pkt. Od góry wzrost ogranicza 1148 pkt., czyli otwarcie z 7 listopada. Wybicie ponad tę wartość stwarzałoby szansę przetestowania połowy długiej czarnej świecy, utworzonej dzień wcześniej.

W oparciu o wykres minutowy można pokusić się o postawienie hipotezy o kształtowaniu się od miesiąca formacji głowy z ramionami z linią szyi na wysokości 1130 pkt. W związku z tym, że jest to formacja wierzchołkowa, przełamanie tego poziomu oznaczałoby zakończenie październikowych wzrostów i prawdopodobnie powrót do bessy. Lewe ramię kształtowało się 5 sesji, więc gdyby prawe powstawało tyle samo, to dzisiejsze notowania mogą jeszcze upłynąć w sennej atmosferze. Ta interpretacja potwierdzałaby negatywną wymowę objęcia bessy na wykresie tygodniowym i szybkiego powrotu poniżej sierpniowego maksimum. W takiej sytuacji uzasadnione będzie oczekiwanie na spadek przynajmniej do 1060 pkt., wynikający z wysokości formacji. Będzie ona aktualna do chwili przebicia się ponad 1162 pkt.

Tomasz

Jóźwik

PARKIET