Trzeba jednak zaznaczyć, że na sesji czwartkowej mieliśmy do czynienia z aprecjacją wartości WIG20 o ponad 1,2%. Niestety, w piątek nie było kontynuacji tych wzrostów. Po początkowym stosunkowo dobrym otwarciu (na poziomie 1157 pkt. i pierwszym kwadransie wzrostowym, następna godzina przyniosła dosyć silną deprecjację, do poziomu 1140 pkt). Następne godziny przyniosły już tylko trend horyzontalny na poziomie - na poziomie 1145 pkt. Trwał on do zakończenia notowań.
Pomimo jedynie nieznacznego spadku indeksu na sesji piątkowej (o 0,88%), pojawiły się jednak spółki, których wartość uległa znacznie silniejszym zmianom. I tak do liderów piątkowych spadków zaliczyć można z pewnością Softbank (po ostatnich wzrostach, spółkę spotkała deprecjacja o 5,5%), PKN (pojawiła się sprzedaż "na dobrych wiadomościach", co przyczyniło się do zniżki o 4,4%) oraz Netia - o 2,9%. Dużo trudniej znaleźć spółki, które zanotowały wzrosty wartości. Należą do tej grupy Budimex - 1,1% oraz banki - BRE (wzrost o 1,9%), a także BZWBK (o 1,4%).
Piątkowa stabilizacja "do bólu" (wahania indeksu WIG20 wyniosły zaledwie 6 pkt. w przeciągu 5 godzin handlu) może sugerować, że w najbliższym czasie nie nastąpią jeszcze silniejsze zmiany cen. Warto jednak pamiętać, że im dłużej rynek pozostanie na tym samym poziomie, tym gwałtowniejsze czekają nas później ruchy na parkiecie.
Mariusz Łada DM BOŚ SA.