Na początku sesji rynkom szkodziły przede wszystkim niższe rekomendacje dla Intela (od Merill Lynch) i General Electric (od J.P. Morgan). Wyraźnie gorsze od oczekiwań były dane dotyczące inflacji na poziomie produkcji sprzedanej, dynamika produkcji przemysłowej oraz wykorzystanie mocy produkcyjnych. Wyższy od oczekiwań był jedynie indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan. W kontekście takich danych przebieg sesji można więc uznać za dość optymistyczny.
Dość dobre zakończenie w USA nie wpłynie w dużym stopniu na zachowanie naszego rynku. W piątek rynek wykazywał względną słabość w stosunku do giełd zachodnioeuropejskich. Dzisiaj może być podobnie. W piątek na wykresie WIG20 ukształtowała się wysoka czarna świeca. To pokazuje, że obecnie przewagę na rynku wziął pesymizm. Wymowa świecy nie jednak silnie negatywna. Towarzyszyły jej bowiem niezbyt wysokie obroty. Poza tym indeks do najbliższego wsparcia ma niedaleką drogę - 1135 pkt (minima z ubiegłego tygodnia i drugiej połowy października). Poziom 1135 pkt powinien być testowany w trakcie dzisiejszej sesji (prawdopodobnie na początku notowań). Jego przełamanie jest jednak mało prawdopodobne. W trakcie sesji można liczyć na pewną poprawę notowań. Pierwszym oporem jest piątkowe zamknięcie - 1142 pkt. Kolejnym, zdecydowanie silniejszym - połowa piątkowej świecy - 1152 pkt. W perspektywie najbliższych sesji wzrosty powyżej tego poziomu są mało prawdopodobne. Wyraźniejsze spadki również. Najbardziej prawdopodobny jest horyzont w przedziale 1127 (minimum intraday z 8 listopada) - 1158 pkt.
Do końca listopada nie powinno dojść do większego ruchu cenowego. Silnym wsparciem jest luka hossy z 15 października: 1094 - 1105 pkt. Najpoważniejszym oporem - 1160 pkt.