Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.11.2002 07:30

Po piątkowym zanegowaniu pesymistycznego wydźwięku danych makro, wczoraj

przyszła pora by tą zaległość odrobić. Prawdę mówiąc, zaległość jest na tyle

duża, że przydałoby się kilka dni. Niemniej wczoraj podczas dość spokojnej

sesji indeksy w Stanach straciły na wartości Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

jak widać na wykresach ostatnie wahania to raczej nic przyjemnego. Trend

Reklama
Reklama

wyraźnie zwolnił, a rynek nie może się przekonać do żadnej ze stron.

Indeks Dow.gif swoje wczorajsze spadki zawdzięcza utracie na wartości AT&T i

Wal-Mart. Przez tą drugą spółkę sektor sprzedaży detalicznej przeżywał

wczoraj ciężkie chwile. Sam Wal-Mart stracił ponad 3% po tym jak władze

spółki ogłosiły, że dynamika listopadowej sprzedaży będzie zawierać w

prognozowanym wcześniej przedziale (wzrost 2-4%), lecz najprawdopodobniej w

Reklama
Reklama

jego dolnych granicach. Natomiast AT&T cierpiał z powodu obniżenia

rekomendacji, jakie dotyczyło tej firmy wydanej przez Lehman Brothers. To są

jednak tylko rodzynki. Tak naprawdę panował spokój. Mamy już prawie za sobą

sezon ogłaszania wyników, co daje nam miesiąc spokoju do chwili, gdy spółki

zaczną rewidować prognozy na IV kw. Wczoraj żadnych danych makro nie było,

więc nie było się czym ekscytować.

Reklama
Reklama

Po sesji było równie sennie. AHI nie wychylił się bardziej niż 1,5 pkt,

zakończył kwotowania na -0,1%. Dwie spółki skupiły na sobie uwagę graczy:

Agilent i Medtronic. Obie podały wyniki zgodne z oczekiwaniami. Obecnie

kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value (NQ +0,02 SO-1,84)

Taka sesja, jak i notowania posesyjne, nie wpłyną na nasz rynek zbyt

Reklama
Reklama

ożywczo. Po wczorajszym marazmie można się obawiać kolejnego dnia trendu

bocznego. W takiej sytuacji należy jedynie spokojnie (na ile to możliwe)

czekać na rozwój wypadków. Do tej pory żadna ze stron nie chce się ujawnić.

Poprzednie próby wzrostu okazały się za słabe, co sugerowałoby brak kondycji

wśród byków. Trzeba jednak przyznać, że i niedźwiedziom wiele brakuje do

Reklama
Reklama

pełnej formy skoro wspomniana słabość byków nie została skutecznie

wykorzystana do ataku na wsparcie. Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś do walki z

ewentualną nudą mamy dane w Stanach. Dowiemy się, jak wygląda wzrost cen

towarów konsumpcyjnych. Jest to o tyle ciekawe, że ostatnio publikowane dane

wzrostu cen na poziomie producentów były zaskakująco wysokie. O tej samej

Reklama
Reklama

godzinie (14:30) zapoznamy się także z wysokością amerykańskiego deficytu

handlowego. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama