14,9%. W odruchu Pawłowa od razu trzeba odjąć od tego kolejne z 5%.
Dzisiaj sesja na amerykańskim parkiecie teoretycznie trwa normalnie, ale
rynek obligacji kończy handel 2 godziny wcześniej i tak też zrobi większość
giełdowych inwestorów przed czwartkowym "Świętem Indyka" W piątek znowu
obligacje krócej i tym razem także giełdowy parkiet. Obroty powinny być więc
bardzo niskie i tylko na początek sesji obie strony powalczą trochę w
związku z lawiną danych makro. A trochę tego dzisiaj jest. O 14:30 mamy dane
o dynamice zmian dochodów i wydatków ludności. Tutaj nie powinno być
niespodzianki. Prognoza to odpowiednio +0,1% i +0,3%. Kolejne dane to liczba
wniosków od nowych bezrobotnych, prognoza 383k. Przez długie tygodnie
ignorowane były fatalne dane, a ostatnie nieco lepsze wywołały euforie.
Reakcja może być ciekawa i tak naprawdę trudno tutaj o prognozę czy
interpretację danych, ze względu na dość specyficzny przedświąteczny okres
gdzie zatrudnia się sporo pracowników na krótki okres. Następnie około 15:45
opublikowana zostanie rewizja listopadowego indeksu nastroju Uniwersytetu
Michigan. Nie przewiduje się żadnych zmian w stosunku do ostatniego 85.
Każde odchylenie będzie miało wpływ na rynek podobnie jak wczorajszy
wskaźnik zaufania konsumentów. O 16:00 zamówienia na dobra trwałego użytku i
właśnie na to skierowana powinna być większość giełdo przekroczenie
poziomu 50. Na deser po naszej sesji FED przedstawi jeszcze Beżową Księgę
więc atrakcji dzisiaj naprawdę sporo.
Na naszym rynku w centrum zainteresowania oczywiście Rada Polityki
Pieniężnej i jej nieszczęsne ogłoszenie decyzji o poziomie stóp
procentowych. Nieszczęsne, jak zwykle z powodu dowolności godziny publikacji
komunikatu. Większość analityków w każdej ankiecie oczekuje redukcji stóp
procentowych, ale po ostatnim zaskakującym cięciu trzeba być gotowym na
wszystko. Najważniejsze argumenty za obniżką to brak presji inflacyjnej (w
październiku spadły wszystkie wskaźniki inflacji bazowej); niepewność co do
trwałości ożywienia zarówno w Polsce jak i na świecie (szczególnie
wątpliwości co do Niemiec); spadające stopy w USA i zapewne także podobny
ruch na najbliższym posiedzeniu ECB, nie dokonany ostatnio głównie z powodów
zademonstrowania niezależności zarówno od polityków jak i od FED; czy w
końcu umacniający się złoty, którego wprawdzie obecne cięcie jeszcze mogłoby
nie zatrzymać, ale ułatwiłoby to w przyszłości obronę waluty w przypadku
dalszego jej umacniania. Z wypowiedzi członków RPP jasno wynika, że mniej
przejmują się oni teraz inflacją, a bardziej przeraża ich poziom złotówki,
choć ta ostatnio trochę odbiła. Zadecyduje zapewne znowu głos Balcerowicza,
a z jego strony nie widziałem żadnych nowych wypowiedzi, oprócz komentarza
po ostatnim posiedzeniu, w którym prezes mówił, że osiągnięty poziom stóp
procentowych jest adekwatny do obecnej sytuacji gospodarczej lub bardzo
bliski. Z kolej następnego dnia przekonywał, że wcześniejsza (rynek
przewidywał za miesiąc) obniżka nie musi oznaczać kolejnej na przykład w
listopadzie. Rynek oczekuje obniżki, a ja w tej ruletce postawiłbym na 50
pb, ale bywały znacznie prostsze decyzje do prognozowania.
Po wczorajszej spadkowej sesji, oraz podobnym zachowaniu indeksów w USA,
inwestorzy nie będą w najlepszych nastrojach. Sądziłem wcześniej, że nawet
brak obniżki nie może rynkowi zaszkodzić, ale w tej sytuacji taka decyzja
zapewne powtórzyłaby wczorajszą dominację podaży. 25 pb będzie neutralne, 50
pb indeksom powinno pomóc. To jednak może być tylko chwilowa reakcja. Tak
naprawdę sesja zależy głównie od danych makro i zachowania rynków
zagranicznych po ich zinterpretowaniu. Nie ma więc sensu prognozować
dzisiejszego zachowania rynku, bo obniżka stóp i dane makro wprowadzają
sporo niepewności. Dzisiaj zamiast prognozować trzeba reagować.
Zaczniemy raczej na minusie, podobnie jak Euroland. Indeksy amerykańskie
spadły w ostatnich dwóch godzinach handlu, a to z reguły przekłada się na
czerwień Eurolandu. Wymowę amerykańskiej przeceny zmniejsza nieco AHI +0,22%
(dzięki prognozom Novellus Systems i wzrostowi kursu +2,2% po sesji, oraz
ten sam powód Sun Microsystems +1,6%) i obecne kontrakty na małym plusie,
ale europejskie giełdy nie powinny odmówić sobie choćby małego spadku na
początek. A co u nas później ? Bardziej skłaniam się do powrotu w
okolice 1200-10 pkt, niż do wybicia nad szczyt 1251 pkt, Kontrakty.gif
Indeks.gif ale jak mówiłem wyżej, zamknięcia dziś przewidzieć nie sposób.
Spadek pod 1200 pkt zagrozi trendowi wzrostowemu, wyjście nad wspomniany
szczyt powinno szybko zmieść z rynku niedźwiedzie. MP