Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 27.11.2002 18:05

Mamy za sobą bardzo ciekawą sesję. Wprawdzie może początek nie był zbyt

interesujący, ale końcówka już zdecydowanie przykuła uwagę graczy. Do tego

chodzą jeszcze dane makro z USA oraz decyzja RPP i mamy całkiem miły

koktajl.

Zacznijmy jednak od początku. Otwarcie dokonało się na poziomie 1235 pkt.

Reklama
Reklama

Ten mały plus w stosunku do wczorajszego zamknięcia zawdzięczamy pewnemu

śmiałkowi, który w końcowej części trwania porannego fixingu wystawiając

spore zlecenie zbyt mocno wahnął TKO. Szybko jednak rynek wprowadził korektę

i w pierwszych minutach mieszaliśmy się w okolicy wczorajszego zamknięcia,

podczas gdy poziom otwarcia był maksimum sesji. Gracze mieli jeszcze w

pamięci wczorajszą niemiłą końcówkę. Podaż czuła się nieco pewniej.

Reklama
Reklama

Niedźwiedziom udało się nawet zbić ceny do poziomu wczorajszego minimum. Tu

już jednak gotowi do ataku byli gracze nastawieni na wzrosty i ceny niżej

już nie spadły. Od tej chwili rynek powolutku sobie rósł i oczekiwał w

napięciu na decyzję RPP. Obetnie, nie obetnie i kiedy to ogłosi - to są

nasze niewiadome. Tuż przed 13:00 dowiedzieliśmy się, że o 13:05 to ogłosi.

Ale co? Oczekiwania rynku były dość jasno sprecyzowane - cięcie będzie

Reklama
Reklama

prawie na pewno. Większość stawiała na 50 pkt bazowych. Okazało się, że

faktycznie cięcie było, ale tylko 25 pkt. Nikogo to nie zachwyciło, ale jak

się nie ma co się lubi...

Kontrakty powoli kontynuowały wzrost. Teraz czekały nas dane w USA. O 14:30

dowiedzieliśmy się, że liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych

Reklama
Reklama

była bardzo niska Wykres_02.gif Dane dotyczące przychodów i wydatków

osobistych nie odbiegały od prognoz. To dodało bykom kilka nowych argumentów

do ataku. Ceny w końcu wyszły nad ostatnie szczyty, by paru chwilach dojść

do 1260 pkt. Wszystko byłoby w porządku i posiadacze długich pozycji mogliby

promieniować szczęściem, gdyby nie mały zgrzyt, który zamienił się w małą

Reklama
Reklama

katastrofę. W czasie wyskoku nad 1250 pkt, gdy kontrakty zdobywały nowe

szczyty, nie zanotowano paniki niedźwiedzi. Fakt, ceny rosły niezwykle

szybko, ale były one popychane przez nowych byków. Te były skarmiane przez

ciągle sypiących podażą niedźwiedzi. Taka sytuacja nie jest jeszcze

niepokojąca. W końcu wzrost LOP potwierdza siłę trendu, ale nie zawsze. Tu

Reklama
Reklama

było widać dużą determinacje niedźwiedzi. Ta ujawniła się chwilę później w

pełnej krasie. W pewnym momencie zabrakło kupujących. Zaczęła się ucieczka,

ale nie niedźwiedzi lecz byków. Byki tratowały się nawzajem, co spowodowało

spadek cen o ponad 20 pkt. Lepsze dane o zamówieniach na dobra trwałego

użytku oraz lepszy wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Chicago

Wykres_03.gif tylko nieznacznie wpłynęły na poprawę sytuacji. Wskaźnik

nastrojów wśród konsumentów liczony przez Uniwersytet Michigan nie pomógł,

choć też za bardzo nie zaszkodził Wykres_01.gif

Mamy więc za sobą fatalną końcówkę, której skutki możemy odczuwać jeszcze

przez jakiś czas. Warto zauważyć, że to już druga z rzędu końcówka, w czasie

której przeważała podaż. Zważywszy, że mamy trend wzrostowy jest to sprawa

trochę niepokojąca. Niepokoi też fakt, że ta podaż nie jest wcale taka mała.

Dziś w czasie spadku cen wygenerował się dość spory obrót. Warto zwrócić

uwagę, że dzieje się to w okolicy dość poważnych oporów. Po pierwsze,

jesteśmy obecnie na poziomie luki bessy z czerwca. Po drugie, warto

przypomnieć, że obecne poziomy to zniesienie (50%) połowy spadku z 1465 do

1018 pkt. zniesienie.gif oraz linii poprowadzonej przez dołki z konsolidacji

z pierwszej połowy roku (to po trzecie). Opory, jak opory. W czasie trendu

wzrostowego nie powinny zbyt mocno zaprzątać głowy graczom. Teraz ważniejsze

wydają się poziomy wsparć. Warto jednak choćby z ostrożnościewypałem może wzbudzać obawy i dla niektórych być sygnałem do

zamykania długich pozycji. Ja jednak obstawałbym przy poczekaniu, aż ceny

zejdą poniżej poziomu 1227 pkt. Będziemy wtedy mieli do czynienia z formacją

podwójnego szczytu (ten drugi nieco wyżej od pierwszego), co dla graczy może

być dobrym sygnałem, że rynek zaczyna słabnąć na poważnie Kontrakty01.gif

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama