Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.11.2002 07:36

Wczoraj to był całkiem ciekawy dzień. Zarówno sesja u nas mogła

zaintrygować, jak i sesja w Stanach nie należała do nudnych. Z tą jednak

różnicą, że u nas było ciekawie, że w końcówce sesji spadło, a w USA, że

właśnie w końcówce nie spadło. Tego się przecież wielu spodziewało, gdy w

ostatnich minutach naszego końcowego fixingu indeksy w Stanach notowały

Reklama
Reklama

ponad 1,5% wzrostu. Zatem można było przyjąć, że mocny wzrost w USA mamy już

w cenach. Okazało się jednak, że nie aż tak mocny, gdyż indeksy dołożyły

prawie drugie tyle podczas dalszych notowań i zakończyły sesję wzrostami o

ok. 3% Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Tą zwyżką wszystkie trzy indeksy

zaliczyły maksy wzrostu rozpoczętego w pierwszych dniach października.

Wśród składników DJI General Motors zyskał 6,2%, Citigroup 4,9% , a General

Reklama
Reklama

Electric 3%. Warto wspomnieć, że wśród spółek notowanych na NYSE

najaktywniejszą był wczoraj Lucent, a zaraz po niej Nortel. Na Nasdaq"u

najaktywniejszym były Cisco (+2,8%) i Sun Microsystems (+5,4%).

Oczywiście za wzrosty wini się również wczorajsze dane makro. Nagromadzenie

w jednym dniu tak wielu danych rzadko się zdarza, a na dodatek była jeszcze

możliwość zapoznania się z Beżową Księgą Fedu. Wydźwięk danych był wczoraj

Reklama
Reklama

umiarkowanie optymistyczny. Treści zawarte w raporcie fed nie odbiegały

zanadto od tych, jakie wygłosił niedawno szef Fed prze komisją Ekonomiczną

Kongresu. Widać w nim dużą rezerwę w stosunku do opisu obecnej sytuacji oraz

umiarkowany optymizm, co do jej przyszłości. Obserwując ostatnie wypowiedzi

A. Greenspana zastanawiam się, jak to jest, że Fed ma trudności z

Reklama
Reklama

określeniem obecnej sytuacji - czy gospodarka powoli się, dźwiga, czy też

powoli zaczyna kolejną falę recesji, a nie ma takich trudności przy

prognozowaniu przyszłości, która zwykle jest lepsza od teraźniejszości.

Wczorajsze wypowiedzi analityków po serii danych makro są dość

optymistyczne, co trochę dziwi, gdy spojrzy się na same dane. Teza

Reklama
Reklama

obwieszczająca definitywny koniec recesji, którą wczoraj lansował m.in.

Brian Piskorowski z Prudential Securities wydaje mi się zdecydowanie

przedwczesna. To jednak przyszłość, wczoraj ogólnie było miło i

przedświątecznie.

Po sesji było już zdecydowanie spokojniej. AHI zakończył kwotowania w niemal

Reklama
Reklama

bez zmian (+0,06%). Dziś w Stanach jest dzień wolny. Indeksy w Azji

pozytywnie zareagowały na wzrost ceny w USA. Nikkei wzrósł o ponad 3%, a

Hang Seng o ponad 2%

Na naszym rynku należy oczekiwać otwarcia na nieco wyższym poziomie niż

wczorajsze zamknięcie. Tak mocny wzrost w USA mógł niejednego zaskoczyć.

Niemniej w dalszej części notowań należy mocno uważać. Mamy bowiem za sobą

dwie słabe końcówki sesji. Wczorajsza mocna wyprzedaż tuż po zaliczeniu

nowych maksów powinna niepokoić. Wygląda na to, że byki już nie są tak

zdeterminowane do wzrostów. Te były ostatnio za duże i przydałby się może

jakiś dłuższy odpoczynek lub nieco głębsza korekta. Sygnałem do jej

wystąpienia może być zejście cen kontraktów pod poziom 1227 pkt. Zostałaby

wtedy wykreślona formacja podwójnego szczytu. Kontrakty.gif Indeks.gif Co

ważne, miałoby to miejsce w okolicy poważniejszych oporów, co tylko

potwierdzałoby, że rynek ma ochotę co najmniej na przystanek. Jednak dopóki

nie zejdziemy niżej od wspomnianego poziomu nadal należy liczyć się z

kontynuacją wzrostu. Trend jest przecież na razie dość wyraźny. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama