Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.11.2002 07:29

Przypomnę na początek, że sesji w Stanach wczoraj nie było. Dzisiaj rynki

już funkcjonują, ale nie sposób oczekiwać normalnego handlu. Rynek obligacji

działa 2 godziny krócej, natomiast handel akcjami kończy się już o 19:00

czasu polskiego. Na tak skróconej sesji, która wsadzona jest między weekend

a "Amerykańskie Boże Narodzenie" można się spodziewać chyba najniższego

Reklama
Reklama

obrotu w roku. Większość inwestorów rozjechała się po Stanach i nawet dane

makro, które miały być podane dzisiaj (Chicago PMI, indeks nastroju) zostały

przeniesione i podane już w środę. Wcześniej pisałem, że 80% sesji "przed"

świętem jest wzrostowych w ostatnich 30 latach. A "po" święcie ? - aż 90%.

Argumentem za będzie brak terrorystycznych incydentów w Ameryce, argumentem

przeciw zdecydowanie przesadzona środowa zwyżka. Sesja jednak tak naprawdę

Reklama
Reklama

będzie miała znikomy wpływ na pozostałe rynki.

Wczorajszy dzień Europejskie giełdy w większości zakończyły małym plusem.

Wyłamali się "kandydaci" - spadający po -0,4% Czesi i Węgrzy. Widać więc,

że -0,17% na naszym rodzimym indeksie nie było wcale takie złe. Nie zdarzyło

się nic nowego co mogłoby dzisiaj zmienić obraz rynków, więc zapewne

Euroland otworzy się w okolicach wczorajszego zamknięcia i powtórzy

Reklama
Reklama

stabilizację. Ciekawie i śmiesznie wygląda wczorajsza wieczorna rewelacja

Reutersa jakoby "Giełdy Europy wzrosły do poziomu najwyższego od lat".

Przy wijącym się w marazmie Eurolandzie trudno spodziewać się by nasz rynek

wystrzelił nagle jakimiś fajerwerkami. Tutaj także nie ma żadnych

rewelacyjnych nowych informacji, a dane makro podane zostaną dopiero na

Reklama
Reklama

koniec sesji. Przypomnę, że NBP poda deficyt obrotów bieżących za

październik. Średnia prognoz mówi o spadku deficytu o 18 mln USD do poziomu

520 mln USD. Dane z reguły nie wpływają znacząco na giełdowy rynek, a do

tego trawić je będzie można dopiero po weekendzie. Od samego deficytu

ważniejsza będzie oczywiście jego struktura, a tutaj sporo zamieszania mogły

Reklama
Reklama

zrobić ostatnie wahania waluty.

Indeks 1235 pkt., kontrakty 1240 pkt to wartości których dzisiaj najczęściej

się spodziewam. Czy to będzie 5 pkt. niżej, czy 5 pkt wyżej nie będzie mieć

znaczenia dopóki nie wzrosną obroty. Na to się dzisiaj nie zapowiada.

Zarządzający z reguły wolą przeczekać takie sesje, obojętnie czy to

Reklama
Reklama

zagranica czy nasi emeryci, a wczorajszy obrót najlepiej to pokazuje.

Zamieszania mogłoby narobić jedynie dzisiejsze posiedzenie rządu, na którym

rząd debatować będzie o oferowanych Polsce warunkach wejścia do UE. PSL

coraz głośnie protestuje, a Rzeczpospolita drukuje, że "Naczelny Komitet

Wykonawczy PSL zobowiązał ministrów i posłów swej partii do odrzucenia

proponowanych Polsce warunków członkostwa w UE, jeżeli nie będą

korzystniejsze. Wicepremier Jarosław Kalinowski wspomniał nawet o wyjściu z

koalicji." Mocno zachwiałoby to rynkami, więc takiego scenariusza nie można

wykluczać. Indeks.gif Kontrakty.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama