wzrostowym z pozycji uciekają nie panikujące niedźwiedzie, ale przestraszone
byki. Drobni inwestorzy dominujący na kontraktach coraz bardziej wątpią w
trwałość tego wzrostu i pokazują to nie tylko takie ucieczki długich pozycji
(praktycznie jedyny moment w czasie sesji gdy spadał LOP - oprócz
delikatnego spadku na koniec w wyniku zamykania pozycji przez day-traderów),
ale choćby wyraźne zmniejszanie bazy. Na zamknięcie indeks wzrósł 37 pkt.
kontrakty zaledwie 19 pkt. Tak duża różnica wynika po części z dziwnego
piątkowego fixingu, ale ujemna baza (6 pkt.) nie pozostawia wątpliwości co
inwestorzy myślą o rozgrywkach funduszy.
Problem jednak w tym, że to nie drobni inwestorzy na kontraktach ustalać
będą
zachowanie indeksu. Jeśli fundusze uprą się na kupowanie polskich spółek
idących do UE, to niby kto ma ich powstrzymać ? Skąd na rynku pojawić ma się
podaż ? Od funduszy emerytalnych nie mających co zrobić z wolnymi środkami ?
Dopóki atmosfera na świecie jest szampańska, dopóty większość funduszy zrobi
wszystko by podnieść wyceny swoich jednostek. Nawet gdy światowy trend się
odwróci, to zawsze w zapasie jest "alibi" w postaci "konwergencji". Zresztą
najlepiej oddaje to chyba ten cytat z Reutersa - "Widzę znacznie większe
zainteresowanie Polską wśród inwestorów. Pytają w co można jeszcze
zainwestować" - powiedział jeden z londyńskich analityków. Zupełnie jakby
wartość spółek nie miała znaczenia. Polskie owaniu Eurolandu, Nokii, podwyższeniu rekomendacji dla
Intela, AMD, oraz informacjach o lepszej od prognoz sprzedaży w długi
weekend - te informacje są teraz kluczowe dla rynku. Jednak techniczne opory
są bardzo silne i dopiero ich przejście przekona naszych inwestorów, że
zamiast kolejnej korekty bessy, rynek USA wchodzi w nową hossę. Czy wchodzi
? Ja na Dow.gif i SP500.gif w okolicach sierpniowych maksów szukałbym już
szczytów tej fali wzrostowej. Jednak jeśli amerykańskie indeksy zamkną się
dziś przy oporach i kolejna sesja zapowiadać się będzie równie dobrze, to
dla
naszego rynku może być to woda na młyn i liczyć się będzie perspektywa
kolejnych 2-3 sesji, a nie tygodni. A po przejściu tych oporów na kolejnych
sesjach faktycznie powinno być byczo i wtedy 1300 pkt na naszym Wig20 stoi
otworem. Optymizm po pokonaniu analogicznego technicznego oporu pokazał
ostatnio Nasdaq.gif Na razie jednak wygląda, że wspomniane indeksy nie
pokonają dziś sierpniowych szczytów, a to w połączeniu z widmem podwójnego
szczytu na Dax i kolejnej słabej końcówki na naszym rynku może jutro nieco
studzić bycze zapędy. Rozstrzygnięcie o 22:00 MP