Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.12.2002 17:19

Dzisiejsza sesja to właściwie kalka tego, co mamy okazję obserwować już od

dłuższego czasu. Dynamiczny początek, senny środek i ruchliwa końcówka.

Oczywiście wszystko to w porównaniu do średniej zmienności na sesji.

Przecież w gruncie rzeczy trudno nazwać ruchliwą końcówką spadek o kilka

punktów, gdy mamy jeszcze w pamięci poniedziałkowy mocny wzrost. Jedynym

Reklama
Reklama

pocieszeniem było to, że spadek zmienności w środku sesji nie wiązał się z

trendem bocznym, lecz delikatnym wzrostem. W ostatecznym rozrachunku i tak

niewiele to mogło. Sesja zakończyła się bowiem 1 pkt pod wczorajszym

zamknięciem, a 4 pkt pod poziomem otwarcia sesji.

Konsekwencją takiego zachowania jest oczywiście dalsze przebywanie wykresu

kontraktów w konsolidacji. W poniedziałek była wprawdzie dość ciekawa próba

Reklama
Reklama

wybicia się z niej, ale się nie udało. Kurs powrócił pod poziom 1260 pkt.

Dziś było podobnie, ale nie towarzyszył temu zbyt wielki entuzjazm.

Zaliczyliśmy maksa na 1261 pkt. Na więcej nie było już byków stać. Mamy

zatem niższy szczyt od poprzedniego, ale zbyt dalekoidących wniosków bym z

tego nie wyciągał. Trzeba po prostu przyjąć, że trend wzrostowy wyhamował

swój impet. Czy to początek spadków? Za takim scenariuszem stoją tylko

Reklama
Reklama

bliskie opory, ale to za mało, by było przesłanką do zmiany pozycji. Warto

także przypomnieć sobie, że wczoraj była całkiem dogodna sytuacja do

rozpoczęcia spadków, a jednak zabrakło tych, którzy mieliby te spadki

wywołać. Co ciekawe, po wczorajszej porażce niedźwiedzi przy walce na

poziomie wsparcia, dziś inwestorom szybko przyszło zamknięcie kilku setek

Reklama
Reklama

kontraktów i obniżenie cen w kilka chwil o 10 pkt. Na uwagę też zasługuje

fakt, że wzrosty nie wywołują obaw wśród niedźwiedzi. Co ciekawe, te

pojawiają się w obozie byków. Stąd okresowe paniczne wyprzedaże, jak

wspomniana poranna, czy też tradycyjna już końcowa "posypka". Zdawałoby się

więc, że gracze raczej skłaniają się ku spadkom i raczej wśród uczestników

Reklama
Reklama

rynku istnieją obawy co do dalszych wzrostów. Mimo to jednak kursy nie chcą

spaść na tyle mocno, by wygenerować jakieś sygnały sprzedaży. Mimo, że takie

oznaki da się zauważyć, to nie one powinny być podstawą do zmiany

nastawienia. Przecież takie nastroje mogą być jedynie krótkotrwałe i szybko

zostaną przeważone przez kolejną falę optymistów, a ci co teraz szykowali

Reklama
Reklama

się do spadków w końcu zaczną uciekać. LOP nie może rosnąć w nieskończoność.

Ktoś w końcu zacznie uciekać, a trend jest jednak wzrostowy, a więc więcej

mamy obecnie stratnych krótkich pozycji, niż długich. Kto ma więc powód do

ucieczki? Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama