Z kolei Ford poinformował o znacznym spadku sprzedaży samochodów w listopadzie. Na koniec jeszcze Merill Lynch obniżył zaangażowanie w akcje w rekomendowanym portfelu. W takiej sytuacji trudno było o jakikolwiek optymizm. Indeksy spadały wyraźnie od samego początku sesji. Pocieszeniem jest jednak fakt, że zniżki miały miejsce przy niższych obrotach. Na wykresach indeksy wciąż pozostają w obrębie półtoramiesięcznych kanałów wzrostowych - do dolnych linii mają jednak jeszcze od 2% do 4%. Po sesji nic istotnego się nie wydarzyło - AHI spadło o 0,2%.
Zakończenie w USA wpłynie lekko negatywnie na nasz rynek. Mimo wszystko jest szansa, że i dzisiaj nasz parkiet zachowa relatywną siłę w stosunku do rynków Eurolandu. Na początku notowań WIG20 najprawdopodobniej spadnie w okolice wczorajszego minimum - 1245 pkt. Silne wsparcie indeks ma nieco niżej - 1238 pkt (połowa białej świecy z poniedziałku). Notowania mogą przebiegać w miarę spokojnej atmosferze - ze stabilizacją w środkowej części sesji i lekką poprawą w końcowej fazie. Sesja prawdopodobnie zakończy się spadkiem - nie powinien być jednak znaczący (zamknięcie WIG20 blisko 1250 pkt). W krótkim terminie rynek zachowuje wciąż szanse na kontynuację wzrostów. Świadczą o tym ostatnie białe świece na wykresie WIG20 oraz pozytywny układ wskaźników technicznych.