Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.12.2002 17:21

Sesja zaczęła się i skończyła małym ruchem. Środek oczywiście był senny i

raczej mało zajmujący. Pierwszy z wymienionych ruchów, ten poranny, to lekki

wzrost w ramach odreagowania wczorajszej słabej końcówki sesji. Siły bykom

starczyło akurat tyle, by ponieść kursy do połowy wcześniejszego spadku. Nie

dało rady pójść wyżej. Potem nastąpił okres marazmu, z którego nas nawet nie

Reklama
Reklama

wybiła wiadomość o obniżce stóp procentowych przez ECB o 50 pkt. Dlaczego

przyjęliśmy tą obniżkę tak zimno? Tu reakcja była podobna do tej na rynkach

europejskich. Po prostu, jak coś jest oczekiwane to raczej nie budzi

entuzjazmu, gdy już się pojawi, a wspomniana obniżka była właśnie

oczekiwana. Kończąc okres marazmu była nawet próba wyjścia na wyższe

poziomy, ale nie się nie powiodła. Dziś byki wyraźnie nie były w formie. Nic

Reklama
Reklama

tu nie pomógł spadek ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA

Wykres_01.gif Dana ta może nie jest kluczową, ale akurat dzisiejsza

publikacja ma podwójną wagę, gdyż pomaga w prognozie jutro podawanej stopy

bezrobocia w listopadzie. Po raz kolejny się okazało, że zamiast lekkiego

wzrostu liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych zanotowano kolejny

ich spadek. Można zatem przypuszczać, że prognozy wzrostu stopy bezrobocia

Reklama
Reklama

do 5,8 z 5,7 w październiku mogą okazać się zbyt pesymistyczne. To jednak

problem na dzień jutrzejszy.

Drugi okres ruchu rynku to już tradycyjne końcowe osłabienie notowań. To

zaczyna działać jak automat. W ostatniej godzinie byki sobie odpuszczają, a

do głosu dochodzą niedźwiedzie i zbijają ceny. Taka sytuacja ma już miejsce

Reklama
Reklama

drugi tydzień. Mimo, że budzi obawy co do kontynuacji wzrostu, to jednak nie

zaowocowała jakimś większym osłabieniem, które byłoby widoczne na wykresie i

wpłynęło na obraz techniczny rynku. Niczego nie można być jednak pewnym.

Spójrzmy bowiem na wykres. Da się na nim zauważyć formację trójkąta

rozszerzającego, lub jak kto woli, bo i taka może być interpretacja,

Reklama
Reklama

formację diamentu. Kontrakty01.gif Spór, czy mamy do czynienia z jedną bądź

drugą formacją nie ma w tej chwili sensu. Obie bowiem nie są dla byków zbyt

łaskawe. Przestrzegałbym jednak przez wpadaniem w zbytni pesymizm ponieważ

nie doszło do najważniejszego w kreśleniu formacji - do wybycia. Dopiero ten

moment potwierdzony przez mocniejszy obrót może sprawić, że wyjaśni się

Reklama
Reklama

dylemat trójkąt czy diament.

Jako ciekawostkę mogę pokazać, że bardzo łatwo można odbiór tego wykresu

jeszcze bardziej zagmatwać. Spójrzmy na niego w ten sposób wykresinny.gif

czyli mamy "klasyczny" kanał wzrostowy, który od góry jest ograniczony długą

linią trendu opartą na szczytach od początku wzrostu, a od dołu równoległą

do niej linią opartą o ostatnie dołki. Można spojrzeć i tak wykresinny2.gif

czyli mamy "klasyczny" klin zwyżkujący. Jak widać, upieranie się przy jednej

wersji wykresu sprawia, że nie widzimy innych możliwości, co sprawia, że nie

jesteśmy przygotowani na realizację odmiennego scenariusza od tego, który

akurat jest przez nas preferowany. Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama