To taki techniczny "hardcore" dla daytraderów. Poszukującym nieco
sensowniejszego (sic) wytłumaczenia dzisiejszych ruchów można napisać o --->
Po pierwsze o ogłoszeniu bankructwa United Airlines (dzisiaj już oficjalnie,
co działa na szerszą publiczność plus banki) i spadkach rynków Eurolandu
(kolejne złe dane z Niemiec - spadek produkcji przemysłu o 2,1%), co w
efekcie doprowadziło nas do minimów sesji. Po drugie o późniejszych
nadziejach na w sumie nie tak złą sesję w USA jak się spodziewano (choćby z
powodu szybkiego powołania przez prezydenta nowej ekonomicznej ekipy, ciepło
przyjętej przez giełdowych analityków) oraz o obronionej przez indeksie
linii trendu Indeks01.gif
Sesja nie wniosła specjalnie nic nowego. Nieco pewnie rozczarowała
zwolenników wzrostu, dla których ostatnie poniedziałki były największym
żniwem. Większość jednak przestraszyła się słabych perspektyw w kolejnych
dniach i chciała nieco wyprzedzić przecenę. Na podstawie tak niskiego obrotu
trudno ocenia się rynek, ale przy zbliżaniu się do 1200 pkt. pokazał się już
większy popyt. W tym przypadku inwestorzy też chyba chcą trochę wyprzedaż
ewentualne odbicie, które po spodziewanym zejściu pod 1200 pkt. byłoby
bardzo prawdopodobne. Za dużo ostatnio było optymizmu i korekta zbyt szybka
i głęboka, by nie pojawili się łapacze dołków. Każdy więc chce wszystkich
wyprzedzić i scenariusz zarezerwowany na cały tydzień zrobić już na
poniedziałkowej sesji. USA na pewno wsz
ostrzeżenia/obniżanie prognoz amerykańskich spółek ? Na razie na jutro
główna rozrywka to dalsza obrona linii trendu na obu rynkach. Jej efekt może
przekonać inwestorów do zwiększenia aktywności. Indeks01.gif Kontrakty01.gif
MP