Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.12.2002 07:38

W Stanach tydzień zaczął się fatalnie. Tamtejsze indeksy zakończyły

poniedziałkowe notowania na poziomach swoich minimów po znacznych spadkach.

Za główne przyczyny takiego stanu rzeczy podaje się oficjalne ogłoszenie

upadłości przez United Airlines (choć samej spółce niewiele to już

zaszkodziło), obniżenie rekomendacji dla IBM i Qualcomm. Nastrojów nie

Reklama
Reklama

poprawiło i rynkom nie pomogło mianowanie przez prezydenta nowych ludzi na

stanowiska Sekretarza Skarbu i przewodniczącego Krajowej Rady Ekonomicznej.

Nie ma co ukrywać, wykresy wyglądają bardzo słabo. Każdy z indeksów pogłębił

wczorajszym spadkiem trwającą od kilku dni korektę Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Analogia z wydarzeniami z lata jest uderzająca, a taki wniosek

pociąga za sobą przypuszczenie, że te spadki to nie tylko korekta ale i

Reklama
Reklama

realna możliwość głębszego spadku z nowymi minimami włącznie. No ale nie

psujmy zabawy. Na razie to tylko korekta :-)

IBM dostał cios od Banc of America. Analityk Joel Wagonfeld obniżył

rekomendację dla spółki z "kupuj" do "tak jak rynek". Za przyczynę podano

znaczący wzrost cen akcji producenta komputerów w ostatnim czasie (w

ostatnich dwóch miesiącach ceny wzrosły o prawie 50%). Inwestorzy

Reklama
Reklama

zareagowali książkowo, czyli przystąpili do wyprzedaży, której efektem był

spadek ceny IBM o ponad 3%. Po takiej rekomendacji dostało się także kolegom

z branży: Hewlett-Packard stracił 4,2%, a Dell spadł o 3,9%.

Drugim wybrańcem wczorajszej sesji był Qualcomm. Spółka straciła na wartości

5,5% po tym, jak analityk z Salomon Smith Barney, T.C. Robillard, obniżył

Reklama
Reklama

wydaną dla niej rekomendację do "tak jak rynek" z wcześniejszej "ponad

rynek". Przesłanką do tego ruchu jest przeświadczenie, że obecnie liczenie

na dalszą zwyżkę akcji jest dość ryzykowne oraz to, że obecne prognozy co do

zysków są już w cenach akcji. Ciekawy jest powód drugi. Spółka ostatnio

niczego nie ujawniała, a dopiero teraz uznano, że prognozy zysków są w

Reklama
Reklama

cenach. Jak widać, Pan Robillard doszedł do wniosku, że rynek dyskontuje je

bardzo długo, a tym samym podważył tezę o efektywności rynku amerykańskiego.

No ale skończmy z teoretyzowaniem.

Na uwagę zasługują jeszcze spadki AMD o 9,9% oraz spółek związanych z

produkcją sprzętu telekomunikacyjnego: Nextel spadł o 12,4%, Lucent

Reklama
Reklama

Technologies stracił 19,6%, a Nortel 19%. W tej grupie "mocno" wygląda Cisco

Systems, gdyż spółka straciła "jedynie" 4,3%. Po informacjach o nieco

słabszej sprzedaży w ostatni weekend stracił nieco Wal-Mart (-2,2%).

Po sesji dało się odczuć nieco ulgi. Spółki technologiczne, które tak mocno

ucierpiały podczas regularnych notowań, po sesji troszeczkę odrobiły. Na

uwagę może chyba jedynie zasługiwać informacja producenta dysków twardych

Maxtor o lepszych prognozach co do zysków oraz o redukcji załogi o 500 osób

w ramach walki z kosztami. Spółka zyskała 15%. AHI zakończył kwotowania na

poziomie -0,07%. Obecnie kontrakty w USA są notowane na lekkim plusie w

stosunku do fair value (SP +0,95 NQ +6,34).

Na naszym rynku dość ważna informacją była wczorajsza wypowiedź

przedstawicieli Banku Pekao SA, że nie jest wykluczone, że sprzedaż PolCardu

zostanie przesunięta na przyszły rok. Sprawa jest o tyle ciekawa, że to

m.in. ta transakcja ma pomóc bankowi w osiągnięciu zamierzonego poziomu

zysku 1mld złotych. Gdyby faktycznie do niej nie doszło te ambitne plany

finansowe raczej nie doszłyby do skutku. Wiemy już, jak trudno przychodzi

Pani Prezes przyznanie, że Bank nie wykona prognozy, a do końca roku zostały

już tylko trzy tygodnie licząc łącznie z tym świąteczno-sylwestrowym. Z

każdym dniem maleją szanse. Sprawa PolCardu, z którą związane są także inne

banki (BPH PBK, BIG-BG, BGŻ) oraz Orbis,ta sesji zależy od naszej strony popytowej, której nie straszne

żadne wichury i zawirowania na światowych rynkach. Spadki więc wcale nie

muszą być mocne. Przydałby się test linii trendu wzrostowego Kontrakty.gif

ale nie jesttem taki pewien czy do niego dojdzie. Jak pokazał wczoraj popyt

na kasowym, gdzie linia już została obroniona Indeks.gif popyt jest nadal

czujny. Z ciekawostek, dziś zaczyna się posiedzenie FOMC ale niewiele osób

liczy na prezent. Ocenia się, że jest tylko 8% szans na kolejną obniżkę, a

ja się zastanawiam, kto w ogóle brał taka możliwość poważnie pod uwagę. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama