normy, czy wręcz przeciwnie, początek większego wysypu. Luka na indeksie nie
została zamknięta, a powoli robiło się coraz później. Należało podjąć
decyzję. Wielu graczy kieruje się zasadą, skądinąd słuszną, że jeśli nie
wiadomo co jest grane, to lepiej pozostać poza rynkiem. Przy czym zagrożeni
były posiadacze długich pozycji, więc to oni głównie nie wiedzieli co się
dzieje i oni opuszczali rynek. Podaż zbijała ceny coraz niżej. Zetki zeszły
poniżej poziom 1206 pkt. by w końcówce naruszyć linię trendu wzrostowego
Kontrakty01.gif Przebicie wsparcia oraz naruszenie linii to wyraźne sygnały
słabości. Czytelnym jest także spadek LOP przy spadku cen. Wydaje się, że te
sygnały były już tylko konsekwencją wcześniejszych, jakie padły na wykresie
indeksu Indeks01.gif Już na otwarciu bowiem WIG20 wykreślił lukę bessy oraz
znalazł się pod linią trendu. W czasie całej sesji nie udało się tych
sygnałów zanegować.
Świeca na wykresie dziennym, oraz sygnały na wykresie intra są właściwie
jednoznaczne. Można przypuszczać, że jutro znajdziemy się jeszcze niżej. Czy
można już zatem mówić o nowym trendzie średnioterminowym, w końcu linia
przebita? Ja byłbym ostrożny z takimi wnioskami. Na razie można mówić co
najwyżej o trendzie krótkoterminowym. Skąd ta rezerwa? Ostatnie szczyty
układały się tak, że można było pociągnąć po nich linię tednim
terminie. Można przypuszczać, że taki ewentualny sygnał zbiegnie się z
przebiciem poziom 1168 pkt. Na razie właśnie ten poziom jest obecnie
wsparciem. Tam też znajduje się ostatnia luka hossy. KJ