Reklama

Czekanie na USA

Publikacja: 11.12.2002 14:08

Na CNBC jest fajna ankieta. Czy Dow Jones pójdzie śladem Nikkei. Ja bym

odpowiedział, że bardziej S&P i Nasdaq, ale takiej opcji nie ma. Zobaczymy

co sądzą Amerykanie. Jeśli chodzi o dzisiejszą sesję w USA to trudno

oczekiwać jakiś fajerwerków. Inwestorzy będą wstrzymywać się z decyzjami,

czekając na jutrzejsze dane, w tym szczególnie istotną sprzedaż detaliczną.

Reklama
Reklama

Trudno więc wyznaczyć kierunek. Sesja powinna mieć małe obroty i zakończyć

się neutralnie. PMI nie pomaga nawet w określeniu kierunku pokazując

jedynie -0,02%. U nas też wszystko wskazuje, że sesję skończymy w okolicach

zera. Dość ciekawą informację podało właśnie CNBC, jakoby pieniądze

przekazywane przez firmy do funduszy emerytalnych (większość idzie w akcje)

miałaby wypchnąć pod koniec roku indeksy. Mowa o kwocie 25 miliardów

Reklama
Reklama

dolarów, jakie firmy miałyby wpłacić. To oczywiście powinno akcjom pomóc,

ale jaka byłaby w tym logika, zakładając, że mowa tutaj o wpłatach do

funduszy, które miałyby skorygować błędne założenia co do stóp zwrotu z

wcześniejszych inwestycji. Pisałem o tym w Weekendowej w zeszłym miesiącu.

Firmy zakładały stopy zwrotu z inwestycji funduszy, a teraz ze względu na

bessę, będą musiały uzupełniać te braki z własnych zysków. Oczywiście będzie

Reklama
Reklama

w ten sposób więcej pieniędzy do przeznaczenia na akcje, ale mniej pieniędzy

w zyskach spółek !!! i same akcje będą mniej warte. Problem niczym u naszych

OFE. Kupować trzeba, a im więcej trzeba kupować (więcej w funduszach

emerytalnych, tym akcje mniej warte). 93 94 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama